48
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń242
  • Odpowiedzi29
  • Ocen na +65
48 ppt ?

wspomnienie mistyczki Faustyny (30)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): julciaDe -

W Kościołach trwają rocznicowe uroczystości związane z objawieniami
mistyczki Faustyny .
Prosta skromna dziewczyna która niemal każdego dnia rozmawiała z
samym Bogiem .

Te wszystkie wydarzenia spisała i można to przeczytać .
Na życzenie Jezusa kazała namalować też znany powszechnie obraz Jezusa
z napisem - JEZU ufam Tobie .

Faustyna nie była zadowolona z obrazu ale tak pozostał .
Obraz dla nas jest kultowy - ma swoje przesłanie zadanie i treść .
Wielu ludzi wyciągnął z tarapatów i wiele osób będąc w bliskości tego obrazu
nawróciło się .
INTERIA.PL

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): julciaDe -

Kult miłosierdzia Bożego jaki przekazała Faustyna na początku
był odrzucony przez Watykan .
Opinia naszych duchownych o Faustynie też była negatywna i na długie
lata zabroniono mówić o Faustynie .

Dopiero Jan Paweł 2 ruszył tą sprawę i niedługo potem jej Objawienia
zostały oficjalnie uznane przez Watykan .

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ireneo -

I co w związku z tym?

Reklama

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~gość -

Dlaczego to piszesz! Nie wierzę w twojego Boga, a poza tym nie czytam tego. Chcesz indoktrynować na siłę lud forumowy, bo wiara upada i nie będzie miał kto utrzymywać próżniaków rozwydrzonych. Nic z tego twoja ewangelizacja trafia na kamienie. Ludzi już nie interesują mitologie i rytuały i opowieści z przed 2021lat. Kapujesz? Daj sobie spokój już piszesz sama ze sobą. Nie wierzę w twojego wyimaginowanego Boga. Umrzesz, a Twoje ciało i wyimaginowany duch (energia) zostanie złożona do grobu i na tym koniec. Mnie nie musisz płacić za pocieszanie, prawdę masz darmowo. W końcu nie jestem duchownym, bo im płacicie.

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ireneo -

~gość Dlaczego to piszesz! Nie wierzę w twojego Boga, a poza tym nie czytam tego. Chcesz indoktrynować na siłę lud forumowy, bo wiara upada i nie będzie miał kto utrzymywać próżniaków rozwydrzonych. Nic z tego twoja ewangelizacja trafia na kamienie. Ludzi już nie interesują mitologie i rytuały i opowieści z przed 2021lat. Kapujesz? Daj sobie spokój już piszesz sama ze sobą. Nie wierzę w twojego wyimaginowanego Boga. Umrzesz, a Twoje ciało i wyimaginowany duch (energia) zostanie złożona do grobu i na tym koniec. Mnie nie musisz płacić za pocieszanie, prawdę masz darmowo. W końcu nie jestem duchownym, bo im płacicie.
Piszą bo zrzera ich zwątpienie. Samarytańsko powinieneś zapewnić, ze będzie zbawiona. Ja się za nią pomodlę, napracowała się. Ułożę modlitwę o szybkie zbawienie zanim nagrzeszy zbytnio pychą.

Reklama

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): julciaDe -

I nic .

Wiesz Ireneo że Chierachowie Kościelni wydali negatywną opinię o
Fustynie bo nie mogli znieść tego że zwykła nic nie znacząca zakonnica
ma podobno jakieś objawienia .
Przecież Bóg powinien rozmawiać z Biskupem albo Papieżem a nie
zwykłą zakonnicą .

Wysyłali ją do psychiatry, zamykali w odosobnieniu, kazali wykonywać
najgorsze prace
A na końcu zakazali rozpowszechniania wszelakich treści o Faustynie .

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~gość -

~Gość
ireneo I co w związku z tym?
A co by było! Babci coś tam świta. Przecież nic innego nie na do roboty. Emerytura, modlitwa i indoktrynacja.
Nie możesz sobie odpuścić? Niech sobie pisze co chce. Każdemu wolno zakładać tematy. Nie masz nic mądrego do powiedzenia, to zmykaj do innego tematu.

Tylko nie zapomnij zabrać ze sobą Ireneo. Widzisz, jak kogoś nie interesują jego (Irka) publikacje, to nie zamieszcza komentarzy. Tak trudno być kulturalnym i tolerancyjnym?

Reklama

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~gość -

julciaDe I nic .

Wiesz Ireneo że Chierachowie Kościelni wydali negatywną opinię o
Fustynie bo nie mogli znieść tego że zwykła nic nie znacząca zakonnica
ma podobno jakieś objawienia .
Przecież Bóg powinien rozmawiać z Biskupem albo Papieżem a nie
zwykłą zakonnicą .

Wysyłali ją do psychiatry, zamykali w odosobnieniu, kazali wykonywać
najgorsze prace
A na końcu zakazali rozpowszechniania wszelakich treści o Faustynie .
Julcia chyba nie sądzisz, że Irek podejdzie poważnie do tematu?

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ireneo -

~gość
~Gość
ireneo I co w związku z tym?
A co by było! Babci coś tam świta. Przecież nic innego nie na do roboty. Emerytura, modlitwa i indoktrynacja.
Nie możesz sobie odpuścić? Niech sobie pisze co chce. Każdemu wolno zakładać tematy. Nie masz nic mądrego do powiedzenia, to zmykaj do innego tematu.

Tylko nie zapomnij zabrać ze sobą Ireneo. Widzisz, jak kogoś nie interesują jego (Irka) publikacje, to nie zamieszcza komentarzy. Tak trudno być kulturalnym i tolerancyjnym?
Mnie chodzi o to po co tu to wspomnienie? Może lepiej wkleiłaby z kilkanaście wersów Sagi rodu Dawida.

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~gość -

julciaDe I nic .

Wiesz Ireneo że Chierachowie Kościelni wydali negatywną opinię o
Fustynie bo nie mogli znieść tego że zwykła nic nie znacząca zakonnica
ma podobno jakieś objawienia .
Przecież Bóg powinien rozmawiać z Biskupem albo Papieżem a nie
zwykłą zakonnicą .

Wysyłali ją do psychiatry, zamykali w odosobnieniu, kazali wykonywać
najgorsze prace
A na końcu zakazali rozpowszechniania wszelakich treści o Faustynie .
Szczęść Boże:)

To właśnie chciałem napisać. Kościół jest bardzo ostrożny, jeśli chodzi o uznanie wszelkiego rodzaju objawień i cudów. I słusznie.

Dziękuję Ci za ten temat.

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~gość -

~gość Prawda jest taka, że Faustyna była psychicznie chora. Nie tylko kapłani tak uznawali.
Miała różne majaki, a nie objawienia. A to wszystko było z głodu.
Teraz przeczytaj sobie, Julcia, co na ten temat pisze w PŚ, czy cos tam pisze.
Jezus nie objawił się Faustynie. Jezus przyjdzie w chwale Bożej dla wszystkich ludzi.
Faustyna to nie Bóg i takie wywyższanie to bluźnierstwo.
Jesteś prorokiem?

Re: wspomnienie mistyczki Faustyny

Napisał(a): ~sarna -

~gość
julciaDe I nic .

Wiesz Ireneo że Chierachowie Kościelni wydali negatywną opinię o
Fustynie bo nie mogli znieść tego że zwykła nic nie znacząca zakonnica
ma podobno jakieś objawienia .
Przecież Bóg powinien rozmawiać z Biskupem albo Papieżem a nie
zwykłą zakonnicą .

Wysyłali ją do psychiatry, zamykali w odosobnieniu, kazali wykonywać
najgorsze prace
A na końcu zakazali rozpowszechniania wszelakich treści o Faustynie .
Julcia chyba nie sądzisz, że Irek podejdzie poważnie do tematu?
Irek jest chory i nie zdaje sobie sprawy z tego co pisze. Nie zwracajcie na niego uwagi.
« Wróć do tematów
Do góry strony: wspomnienie mistyczki Faustyny