68
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi9
  • Ocen na +1
68 ppt ?

Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo? (10)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?

Napisał(a): Autorka -

Witam wszystkim. W ostatnim czasie mój związek był pełen burzliwych przeżyć złych emocji braku rozmowy i empatii. Wielokrotnie się godzilismy by za jakiś czas od nowa zaczął się problem. Jak chciałam rozmawiać o tym z czym mi źle i o nawarstwiajacych się problemach mężczyzna mój mnie zbywal. Doszło do tego że po około pół rocznej przepychance nie mam siły na kontynuację tej relacji. Jestem psychicznie zmęczona. Facet uważa że gdybym kochała to podjelabym kolejna próbę ukladania tego od nowa. Ja niej już sily. Czuje się jakbym miała depresję i jakby pozbawiło mnie to chęci do życia. Co sądzicie o tym? Czy któraś któryś z was czuli się związkiem przytloczeni i czuli że już nie dadzą rady o niego walczyć?

Re: Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?

Napisał(a): ~gość -

Używasz określenia "o niego walczyć", co wskazuje, że jest on dla Ciebie ważny. On też chce walczyć o Wasz związek, bo mówi o kolejnej próbie. Trudno radzić bez znajomości głównych problemów związku, sama musisz ocenić. O miłość warto walczyć.

Reklama

Re: Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?

Napisał(a): ~Lena -

Pytanie, po co Ci taki związek pełen złych emocji? Na co liczysz? Na cudowne uzdrowienie waszych relacji? Piszesz, że już masz początki depresji. Jeśli tego nie zakończysz, pogrążysz się w niej całkowicie, a wyjść z tej choroby jest niezwykle trudno. Reaguj! Ratuj się, póki jeszcze możesz.

Reklama

Reklama

Re: Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?

Napisał(a): ~yeti -

Pewnie, że masz prawo, tylko - jakie to ma znaczenie?

Mamy prawo żyć. A jednak codziennie giną tysiące ludzi - w wypadkach, w wyniku dziłań wojennych, zamachów, morderstw i innych samobójstw.
Mamy prawo mieć rację. Zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto głośniej krzyczy.
Mamy prawo być szczęśliwi.. a ilu z nas jest?

Związek to nie tylko dobre chwile.
Związek to wzajemna odpowiedzialność. To takie coś, gdzie dwoje ludzi patrzy nie jedno na drugie, ale razem w tą samą stronę.
Tu nie znajdziesz odpowiedzi, choć ona gdzies tam jest. Czasem jednak lepiej żałować, że coś zrobiło, niż żałować, że się nie zrobiło.

Re: Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?

Napisał(a): ~vvvv -

a dalaczego on od ciebie wymaga ,abys to ty się poswiecala,jak chec poswiecen to z siebie tez musi cos dac ,a nie tylko chcieć,od ciebie oczekuje walki dbania ,przy czym sam soba nic nie reprezentuje,tak wynika z twojej opowiesci
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wyczerpana związkiem . Czy mam prawo?