25
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń4
  • Odpowiedzi25
  • Ocen na +0
25 ppt ?

Wyrzucane psy i kotki (26)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Ja mam dla koty, ale obiecałam sobie, ze wezme kiedyś jakiegos biedaka ze schroniska. U mnie w mieście został porzucony kiedys pies na osiedlu, cały czas czeka na swojego właściciela. Ludzie zbudowali mu budę i daja jedzenie, taki jest kochany dla wszystkich. Ludzie muszą pamiętać , że ZWIERZĘ TO ODPOWIEDZIALNOŚĆ NA CAŁE ŻYCIE
INTERIA.PL

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Nie ma kary dla takich , brak mi slow jak nazwac takich ludzi, winni sa najbardziej ci glupole ktorzy kupuja psy koty krolik dzieciom na prezent , jak male to fajne wszyscy w domu sie ciesza i bawia jak zabawka ale niestety zwierzatko rosnie a wraz z nim obowiazki, trzeba dac jesc, wyprowadzic, zaszczepic dla mnie to normalne bo sama odpowiedzialnie bralam zawse zwierzaki do domu wiedzac ze biore je do konca ich zycia a nie na chwile, w rodzinnym dmu mam psa ogromnego teriera rosyjskiego ktory jak napisalam zostal w rodzinnym domu z rodzicami i niech mi ktos ni epowie ze jest problemem na wakacje bo ostatnio moi rodzice pokonali z nim 1500 km by do mnie przyjechac przezyz to caly zdrowy i szczesliwy i dumny bo jako jedyny podrozowal z paszportem i z czipem elektronicznym, dodtakowo u rodzicow sa 2 koty jednego ja przywiozlam jeszcze jak bylam na studiach 9 lat temu byl tak maly ze nie umial jesc ani sie sam zalatwic, ale go uratowalismy i jest wiellki ogromny i zdrowiem soe cieszy aczkolwiek mial usowane kamienie, drugiego kotka przytargal moj tata tez malutkiego z ulicy ale byl w pelni samodzielny, a co lepsze jest przekochany chyba poprostu wzieczny za to ze wzielismy go do domu, a ja teraz mieszkam za granica w apartamencie i mam kotke juz 1.5 roku mieszka z nami, moj maz nauczyl ja cudow, ona jest jak maly szajbus, jak tylko przeprowadzimy sie do domu zamierzamy wziasc psa, z SPA tak nazywaja sie tutejsze schroniska, siostra mojego meza ma psa wlasnie z tamtad jest swietny naprawde, bardzo chcialabym zeby podejscie do takiech zwierzat wyrzucanych sie zmienilo, albo najlepiej zby takie sytuacje nie mialy miejsca ja ciagle sobie wyobrazam co to biedne zwierze czuje, a jeszcze tylko powiem w zeszlym roku w wapiennicy w polsce spotkalam ludzi z mlodym super pieskiem i on powiedzieli mi ze tydzien temu znalezli go w lesie do drzewa przywiazanego i go zabrali bo nie mogi inaczej postapic, dlaczego jedni moga a drudzy nie ???

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Tak , to jest ogromny problem społeczny, tylko jakoś nic , albo bardzo mało na ten temat się mówi i robi.Od wielu lat mam psy , mieszkam w bloku i z obserwacji wiem, że więcej jest ludzi złych niż tych, którzy zagadają przyjaźnie do psa. Agresja psów niestety bierze się z winy człowieka. Dobrze traktowany pies i odpowiednio wychowany nigdy nie rzuci się na ludzi. Psy mają bardzo dobrą i długą pamięć, dlatego będą wdzięczne temu kto ich przygarnie i obdarzy miłością, ale też ich ich złamana psychika zakoduje kto i w jaki sposób zrobił mu krzywdę. To od nas zależy, czy nasze dzieci będą kochały zwierzęta i czy będą wrażliwe na ich krzywdę. A prawda jest taka - kto pomoże zwierzęciu pomoże również człowiekowi. Propagujmy więc i uczulajmy niech będzie nas coraz więcej i więcej.

Reklama

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Wiem cos o takich psach bo sama mam takiego. Wzięłam go ze schroniska. Ktoś znalazł go przywiązanego do drzewa wraz ze szczeniakami. Szczeniaki piły cały czas mleko a ona biedna przywiązana przy drzewie. Chciałam dodać że jest to piękny owczarek niemiecki (ale to nie ważna jaka rasa nawet kundelkom nie powinno sie tego robic.) Pies jest juz u mnie ponad poł roku ale boi sie wszystkich nadal. Widac ze psina straciła zaufanie do ludzi:(((

Reklama

Reklama

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Nasza Psotka została wyrzucona z samochodu mając pół roku może troszkę więcej.Przyszła do nas w Wigilię i mimo ,że już mieliśmy dwa psy, nie mogliśmy jej nie przyjąć.Jest u nas już 4 lata ,moja córeczka za nią "szaleje" my zresztą też.Wychowała cztery mioty potomstwa ( na zdjęciu jej syn ,który też u nas pozostał) To są nasi członkowie rodziny na pełnych prawach.

Re: Wyrzucane psy i kotki

Napisał(a): Gość -

Fajnie się czyta i owszem, ale co powie któryś mądrala, kiedy Go spotka coś takiego, jak mnie ?
Sąsiadka, która odeszła ( bo mąż ją maltretował - dzieci również) pozostawiła nie tylko swoje potomstwo ( Bogu dzięki wyszli na ludzi), ale i zwierzaki(dwie kotki i psa). Sąsiad nie jest wart niczego, ale jednak żyje. Dzieci wyprowadziły się za granicę, żona niestety zmarła, psa ubił siekierą, a koty..., no cóż przy 30 - stopniowym mrozie klęczały na dwóch łapach pod moim oknem ( jak ludzie) prosząc, by je nakarmić, wpuścić pod dach. Wpuściłam. Mam te dwie kotki i ich potomstwo od wielu lat, z litości, z miłości, no i z głupoty.Nie było mnie stać, by się nimi zaopiekować. Każda kotka co roku ma po cztery kocięta, nie stać mnie, by je wszystkie wysterylizować i ciągle ich przybywa. W tej chwili mam 4 młode i dwie stare - może ktoś chciałby je przygarnąć ? Miłośnicy zwierząt - zaopiekujcie się nimi ( tu się odezwę do moich nieprzyjaciół)l, mimo szczerych chęci moje ohydne przepisy nie służą im, choć ja i moja rodzina mamy się całkiem dobrze. Być może dlatego, że tak im smakuje moja kuchnia, że nie zostają żadne resztki, by je wykarmić. PROSZĘ ZATEM O POMOC, z podziękowaniem stokrosz.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Wyrzucane psy i kotki