30
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń391
  • Odpowiedzi26
  • Ocen na +0
30 ppt ?

Zachowanie mojego partnera (27)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): Onaona -

Wypowiadają się tutaj zazwyczaj kobiety, które nie miałyby nic przeciwko takim dziwactwom i często mam ochotę żeby jakaś go sobie po prostu zabrała. Podczas seksu mam wrażenie, że każdą mógłby tak sobie brać i nie robi mu różnicy z kim ma seks. Już widzę jak obrabiałby chętnie moje koleżanki. Robi co chce, a kobieta nie ma nic do gadania. Tylko jego potrzeby się liczą i musi dyrygować całym stosunkiem tak jak chce. Nienawidzę takiego seksu. Tak właściwie to czasem mam wrażenie, że chciałby mnie uderzyć i aż się w sobie skulę. Jest taki wielki i nie czuję się z nim bezpiecznie w trakcie stosunku. Chciałabym się kochać normalnie. W moim poprzednim związku była czułość, było mi przyjemnie, a tutaj nie ma nic. Tylko czekam aż skończy. Poza seksem jest kochany i wszystko jest dobrze, ale nie wiem jak długo będę to znosić. Noszę się w sobie z zamiarem zerwania od dawna, ale wszyscy chyba pomyślą, że upadłam na głowę. Moja mama na pewno byłaby rozczarowana, bo liczy na to, że to będzie mój mąż.

Re: Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): BellaSensazione -

To co piszesz z jednej strony smutne, z drugiej mega dziwne. I w sumie to nie rozumiem jak się w to wpakowałaś i co sprawia, że w tym tkwisz.
Uprawiasz seks nie mając na to ochoty. Dla mnie to takie wpół kroku między gwałtem a prostytucją.
Rozmawiałaś z nim o tym? Mówiłaś co czujesz i jakie są twoje oczekiwania?
Co masz na myśli, że jest kochany poza seksem? Jak to odbierasz?
Ludzie chyba nie mają takiego przełącznika: pstryk - czuły, kochający; pstryk - maszynka do rypania.

I skąd u ciebie takie negatywne nastawienia do innych użytkowniczek tego forum?

Reklama

Re: Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): Dariyah -

W życiu ponoć nie można mieć wszystkiego. Wbrew pozorom sporo kobiet tkwi w takiej męczarni. Średnio wierze w te historie, choć mogę założyć ze ma podłoże prawdziwe.

Kiedyś gdzieś czytałam jakiś artykuł o tym, ze wiele kobiet jakby z mlekiem matki wciąż wysysa, ze to nie one musza cżerpac przyjemność z seksu. Kiedyś kiedyś tam przecież tak było. W końcu krótko trwa, - można przeżyć. Mnie tylko zastanawia, dlaczego to można przeżyć, a np buty, które piją i uciskają koniecznie wyrzucić na śmietnik.

Reklama

Reklama

Re: Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): BellaSensazione -

Onaona Rozmawiałam z nim, mówi że mnie kocha i szanuje ale ma swoje potrzeby tak w skrócie.
Ciężko się z tymi twoimi skrótami rozmawia.
Ok.
A jak z twoimi potrzebami? Przecież ty też masz potrzeby i one również powinny być zaspokajane.
Powiedziałaś mu to?
Czy nie masz potrzeb?

Re: Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): BellaSensazione -

Onaona Moje potrzeby odeszły na dalszy plan.... Chyba najgorsze jest w tym wszystkim to że wychodzi z staroświeckim założeniem że to kobieta jest dla faceta a nie na odwrót.
O rany!
:(
Zrobisz jak uważasz. Tylko pomyśl czy aby na pewno chcesz z nim dzielić życie na dłużej. Jak długo tak wytrzymasz?
A oczekiwania matki... Ona widzi pana idealnego. Czy tak samo byłaby rozczarowana waszym rozstaniem gdyby wiedziała, że nie jesteś szczęśliwa w tym związku. Że on nie liczy się z twoimi potrzebami, że ich nie zaspokaja, przynajmniej nie wszystkie. Seks jest tak samo ważny jak jedzenie. Jest jedną z pierwszych absolutnie podstawowych potrzeb człowieka, które należy zaspokoić. Kobieta również jest człowiekiem. A on zawala jeszcze potrzebę bezpieczeństwa, no i chyba z zaufaniem też jest problem.
Jak na mój gust, to nie jest dobry człowiek. Manipuluje tobą, wykorzystuje cię.
Poczytaj sobie o kobietach, które po latach wyszły z toksycznych związków. Związków w których były poniżane, często bite, wykorzystywane seksualnie. Poczytaj o mechanizmach. Jak to się zaczynało i czym kończyło.
Zazwyczaj w takich złych związkach facet uważa kobietę za swoją własność. Na początku nawet się układa, ale im dalej tym więcej drzew. Tym więcej oczekiwań ludzi wokół. I tym trudniej się wykaraskać.
Zasługujesz na to, żeby być szczęśliwą i nie musisz spełniać niczyich oczekiwań.

Re: Zachowanie mojego partnera

Napisał(a): Dariyah -

BellaSensazione
Onaona On jest dobrym człowiekiem co prawda ma duże potrzeby seksualne i wszystko było by ok gdyby zaczął respektować też moje.
Już jesteś ofiarą. Przemyśl to sobie.
Jest albo nie jest. Zależy jakie są okoliczności i „korzyści”. Ofiara na ogół nie wie, ze jest ofiara i nawet nie chce o tym problemie rozmawiać. Jeśli ktoś podejmuje temat, to znaczy, ze zdaje sobie sprawę, z potrzeby zmian. Skoro jednak ich nie wdraża - problem leży gdzieś indziej niż w braku przemyśleń.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zachowanie mojego partnera