141
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń11 tys.
  • Odpowiedzi27
  • Ocen na +10
141 ppt ?

zakochałam się w przyjacielu (28)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): ~Ola -

Stało się i zakochałam się w przyjacielu. Nie wiem, jak powiedzieć chłopakowi, że mi się podoba, zważywszy na fakt, że po pierwsze jest on moim kumplem, a po drugie on kocha się w naszej wspólnej znajomej. Ostatnio wpadł do mnie, przyniósł wino, narzekał, że ona na niego nie zwraca uwagi po tym jak się przespali na imprezie, żalił się, ja cierpliwie słuchałam i....... stało się - wylądowaliśmy w łóżku. Dla mnie to było spełnieniem marzeń, dla niego pomyłką - oznajmił mi to następnego i dnia i usłyszałam nieśmiertelne "zostańmy przyjaciółmi, zasługujesz na kogoś lepszego". I teraz nie dość, że jestem zakochana w przyjacielu, to jeszcze chłopak mnie olewa, bo się przestraszył tego, co się stało. Co robić? Czy z tego miłosno-erotycznego trójkąta jest jakieś wyjście?

Re: zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): ~izkia -

Nie pozwól sobie na to, żeby chłopak Cię olewał po tym, jak wylądowaliście w łóżku. Zasługujesz na szacunek, więc wyjaśnij sobie z nim sprawy i powiedz wprost. Najwyżej utniecie kontakt - rozwiązanie bolesne, ale chyba jedyne - inaczej wciąż będziesz tkwić w tym trójkącie

Re: zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): Kajetana -

Zakochana to w nim byłaś już zanim poszłaś z nim do łóżka. Zatem pomyliłaś przyjaźń z fascynacja, zakochaniem.
Daj sobie spokój z tą przyjaźnią, seks potraktuj jak wyskok, puść go wolno, a swojemu facetowi też za dużo nie mów, bo niby po co? Żeby cierpiał? Ale żeby było uczciwie powinnaś od niego odejść bo przecież go nie kochasz, skoro zakochałaś się w rzekomym przyjacielu.
Najlepsze są proste rozwiązania.

Re: zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): ~Ola -

Kajetana
gość To ona ma chłopaka ? Ciekawe , gdzie to wyczytałaś?
No nie wiem chyba że słowo przyjaciel i chłopak stosuje zamiennie.
Jeśli nie ma chłopaka to tym bardziej nie ma problemu. Musi dać sobie po prostu spokój z taką przyjaźnią.
Nie mam, chłopak = przyjaciel w tym sensie, przepraszam za zamieszanie.

Dać spokój, wiem, ale to trudne. Też uważam, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje - w którymś momencie któraś strona zaczyna coś czuć do drugiej, przy intensywnych kontaktach chyba musi tak być.

Re: zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): Kajetana -

~Ola
Kajetana
gość To ona ma chłopaka ? Ciekawe , gdzie to wyczytałaś?
No nie wiem chyba że słowo przyjaciel i chłopak stosuje zamiennie.
Jeśli nie ma chłopaka to tym bardziej nie ma problemu. Musi dać sobie po prostu spokój z taką przyjaźnią.
Nie mam, chłopak = przyjaciel w tym sensie, przepraszam za zamieszanie.

Dać spokój, wiem, ale to trudne. Też uważam, że przyjaźń damsko-męska nie istnieje - w którymś momencie któraś strona zaczyna coś czuć do drugiej, przy intensywnych kontaktach chyba musi tak być.
No moja przyjaźń przetrwała prawie 30 lat ale facet to nie kobieta, ta przyjaźń jest inna. Nie dzwoni się z każdą pierdoła i nie spotyka non stop. Trzeba mieć tego świadomość albo się kończy w łóżku właśnie. Poza tym najlepiej, gdy każde z przyjaciół podąża swoją drogą, czyli ma swoich partnerów, a nie wisi na sobie.

Re: zakochałam się w przyjacielu

Napisał(a): Kobieta -

Ok Kajetana , może i nie codzienne spotkania , ale wierzyć mi się nie chce ze te relacje przyjacielskie są równe z tymi pomiędzy kobietami i tez nie mówię tu o wydzwanianiu z każdą pierdołą
Powierzasz mu swoje tajemnice , albo masz możliwość wypłakania się w rękaw? Nie wstydzisz się przy nim własnych łez ... możliwość rozmowy w środku nocy .

Chyba ze ta przyjaźń opiera się na tym ze twój kolega potrafi cię wysłuchać , pocieszyć , skrytykować kiedy trzeba , dobrze się czujesz w jego towarzystwie, jest pomocny itd .
Ale to już nie to samo , co pomiędzy kobietami ....
« Wróć do tematów
Do góry strony: zakochałam się w przyjacielu