273
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń359
  • Odpowiedzi269
  • Ocen na +0
273 ppt ?

Zaręczyny (270)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny
INTERIA.PL

Re: Zaręczyny

Napisał(a): KK i J.W -

Hej Wojtas - nie masz na co czekac, jesli wczesniej dobrze wam bylo razem, a mowiles ze jestes pewny tego uczucia, powinienes oswiedczyc sie jej jak tylko wrocicie do siebie.Nie ma na co czekac!!!! To jest jeden z najwazniejszych mometow w zyciu kobiety.A przede wszystkim bedzie to WYRAZNY dowod na to jak bardzo ja kochasz.zawsze mowicie jak duzo jestescie wstanie zrobic dla nas(kobiet) a dla nas wszystko to jest zwiazanie sie na cale zycie z ta druga polowka :0

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): aga.sz.83 -

Wczoraj moje Słoneczko mi się oświadczyło. Jestem najszczęśliwszą kobietą pod słońcem jeśli nie w całej galaktyce :) Na dodatek w dzień moich 24 urodzin (13.09) obudziłam się obok świeżo upieczonego narzeczonego :)To jest naprawdę cudowne uczucie :) Pisałam 24.06.2007 w komentarzu o pierwszych zaręczynach ale to już przeszłość. Kocham Wojtka i wiem że on kocha mnie. Życzę wszystkim takiego szczęścia jakie ja dzielę z moim narzeczonym. pozdrawiam :):)

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): szczęśliwa narzeczona -

Ja miałam przepiękne zaręczyny I co najdziwniejsze - zupełnie nieoczekiwane. Mieliśmy plany dotyczące wspólnej przyszłości, ale ja zawsze uważałam że zaręczyny to zabobon i specjalnie to tego nie dążyłam. A tu takie zaskoczenie! Na koniec dodam, że zmianiłam zdanie - teraz myślę że okres narzeczeństwa jest bardzo potrzebny I jaki niesamowity!

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Renata -

popieram:) ja z moim Ukochanym doszlismydo takiego samego wniosku:) pozdrawiam. ps. choc musze przyznac, ze mojemu ojcu sie to nie spodoba..jest trochce staroswiecki jesli chodzi o te sprawy.. no coz.. ale to moje zycie i to ja je ustawiam pod siebie a nie pod rodzicow.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Gość -

Zgadzam sie ze zareczyny to cos co chcemy przezyc tylko we dwoje.Ja bylam strasznie zaskoczona.Moj jeszcze wtedy narzeczony oswiadczyl mi sie na lesniej drodze.Wyciagnal mnie z samochodu pod pretekstem podania rekawiczek z bagaznika (wczesniej udal awarie samochodu).Wysiadlam obrazona ze musze podniesc tylek z fotela, a gdy otworzylam bagaznik zobaczylam wielki bukiet roz, pierscionek, szampana.To bylo piekne bo tylko nasze. Ale popieram zwyczaj ze narzeczony powinien przyjsc pozniej oficjalnie poprosic o reke corki do rodzicow.To tylko proforma ale tez okazja do wzajemnego poznania i planowania wesela.Moje spotkanie bylo zabawne bo narzeczony stwierdzil ze przeciez wszyscy wiemy po co sie tu spotkalismy,wiec stalismy piec minut i wszyscy sie smialismy zanim wykrztusil z siebie to o co mial zapytac.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Gość -

A JA POWIEM SZCZERZE ZE ZARECZYNY TO JEST COS FAJNEGO I MILEGO JAK BLISKIE OSOBY MOGA PRZY TOBIE BYC I CIESZYC SIE RAZEM Z TOBA TA CHWILA TRZEBA UMIEC TO PRZERZYWAC I DO TEGO DOROSNAC I WIEDFZIEC PRZEDE WSZYSTKIM CZEGO SIE CHCE I DO CZEGO ONE SŁUŻA
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zaręczyny