273
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń359
  • Odpowiedzi269
  • Ocen na +0
273 ppt ?

Zaręczyny (270)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Zaręczyny

Napisał(a): emi -

w zeszly weekend pojechalam z moim chlopakiem i paczka znajomych do zakopanego. wdrapalismy sie na giewont i zsapani odpoczywalismy na szczycie. moj chlopak powiedzial ze idzie pstryknac kilka zdjec po drugiej stronie. po chwili wrocil ubrany w garnitur z pieknym gorskim kwiatkiem, pierscionkiem i mi sie oswiadczyl:)turysci na szczycie zaczeli bic brawo. bylam tak zaskoczona, ze nie moglam w to uwierzyc. nigdy nie widzialam zeby ktos zabieral garnitur w gory:)
INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Madzia -

Czytam Wasze historie o tym, gdzie i w jakich okolicznościach odbyły się Wasze zaręczyny i chce mi się płakać Ja za swoim chłopakiem jestem już ponad 5 lat i nic! ; - ((( Jak zbliża się Nasza kolejna rocznica mam nadzieję, że może wtedy... Kończy się dzień i... nic Święta - może teraz, moje urodziny... może ; - ( Mieszkamy razem już 2 lata Jestem osobą wierzącą, chodzimy razem do Kościoła i przede wszystkim bardzo OBOJE się kochamy Znajomi po zaręczynach albo planują już śluby, wesela... W przyszłym roku mam być świadkiem Nic mu nie mówie o tym jak bardzo chciałabym zostać jego żoną Nie chce go do tego nakłaniać Wchodze na serwis ślub oglądam suknie, czytam Wasze historie... i czekam ; - (

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Adam i Ewa -

Rok temu zdecydowaliśmy się na ślub, przez miesiąc czasu planowaliśmy gdzie, on chciał aby zaręczyny odbyły się w nasze wspólne imienuny czyli w wigilię ale jak to planować ślub bez pierścionka, kupił mi brylant uklęknął, to nic strasznego jesteśmy 3 miesiące po ślubie i zawszw będziemy wspominać ten dzień.

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Zuza -

Rok temu na wspólnych wakacjach mówiłam mu jak bardzo chcę ślubu i tego wszystkiego, on mówił że narazie nie, bo coś tam coś tam, chodziliśmy ze sobą prawie 3 lata, kiedy umilkłam i zupełnie nic nie wspominałam o weselu, czekałam , nagle on przemyślał i poprosił abym została jego żoną. 24 - 06 - 2006 tego roku wzięliśmy ślub, więc morał jest taki nic na siłe ale poględzić troszku o weselu można, byle nie zadużo.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Madzia -

Dziękuje Ci Jak to przeczytałam to zrobiło mi sie troche lepiej Moje gratulacje! Z całego serca życzę Wam szczęścia ; - ) My wiemy, gdzie odbędzie się wesele, czym pojedziemy do ślubu... byliśmy nawet na targach ślubnych w Opolu (2 lata temu : - (!, zrobił mi tym niespodzianke) Niby On chce, ale nic w tym kierunku nie robi ; - ( Nic pozostaje mi dalej czekać Pozdrawiam

Re: Zaręczyny

Napisał(a): morpheus -

A co jesli ktoras ze stron zarabia kilkukrotnie wiecej od tej drugiej? Nadal oboje maja wrazenie, ze dorabiali sie wszystkiego razem? Nie do konca zgadzam sie z Twoja teoria. Moim zdaniem lepiej nazbierac pieniadze mieszkajac jeszcze z rodzicami i dopiero potem kupic mieszkanie, urzadzic i sie przeprowadzic po zawarciu zwiazku malzenskiego.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): joan -

Ja czekam tak od roku. Jetseśmy razem osiem lat. niedługo wprowadzamy sie do naszego nowego mieszkania, teraz mieszkamy z jego rodzicami, mamy nawet zarezerwowaną sale na wesele w czerwcu 2007. A to wszystko bez pierścionka. To jest dopiero masakra...Już nawet nie chce mi sie z Nim o tym gadać...bo zawsze słysze jakieś usprawiedliwienia które nie mają dla mnie sensu...

Re: Zaręczyny

Napisał(a): joan -

Ja czekam tak od roku. Jetseśmy razem osiem lat. niedługo wprowadzamy sie do naszego nowego mieszkania, teraz mieszkamy z jego rodzicami, mamy nawet zarezerwowaną sale na wesele w czerwcu 2007. A to wszystko bez pierścionka. To jest dopiero masakra...Już nawet nie chce mi sie z Nim o tym gadać...bo zawsze słysze jakieś usprawiedliwienia które nie mają dla mnie sensu...

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Kasia...24 -

A więc... Moje zaręczyny wyglądały tak: W tym roku byliśmy z moim chłpakiem (obecnym narzeczonym) na wczasach w Grecji. Nie było zbyt dobrze, czesto się kłócilismy, on za dużo pił z poznanymi tam kolegami. Pewnego wieczoru na ognisku pokłóciliśmy się, poprosiłam żeby już nie pił, bo ledwo trzymał się na nogach, na co on zrobił awanturę przy całym naszym turnusie i wrócilismy kłócąc się do hotelu. Tam po kłótnich, ledwo trzymając się na nogach wyciągnął pierscionek, i dał mi go. Klęczał, bo miał problemy ze staniem. Zgodziłam się, bo co miałam zrobic... Mówią ze to najważniejszy dzień w życiu kobiety, a jak wyglądał mój... Nie wiem co mam robic, ślub planujemy dopiero za półtora roku, ale to jak mi się oświadczył cały czas jest w mojej głowie. Bo płakałam a on krzyczał i wyzywał mnie a potem wyjął pierścionek. Prosze, napiszcie cokolwiek, ale chce wiedziec co inni o tym myślą. Ja mam mętlik w głowie...
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zaręczyny