273
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń359
  • Odpowiedzi269
  • Ocen na +0
273 ppt ?

Zaręczyny (270)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Kasia D. -

Kasiu... Napewno nie tak wyobrażałaś sobie swoje zaręczyny. To miała być chwila, która na zawsze pozostanie w Twojej pamięci a tymczasem owszem pozostanie ale raczej przykro będzie Ci sie kojarzyć. W tej sytuacji każdy powiedziałby Ci: "Rzuć go w cholere! Jeśli on teraz sie tak zachowuje to co bedzie w Waszym przyszłym życiu! Nawet z zaręczyn zrobił sobie jedną wielką kpine!" Coś w tym jest... choćby dla zasady powinien się oswiadczyc w inny sposob. Przeraża mnie to co piszesz o jego problemach z alkoholem! tym bardziej ze po spozyciu wstępuje w niego diabel. Kasiu, ja też mialam kiedys podobny problem - ta sama sytuacja: facet, lubiący popijać, oświadcza mi sie (notabene na przystanku autobusowym - bez komentarza). Tyle ze moje problem rozwiazal sie sam. On mnie zostawil mimo wszystko.. Cierpiałam i to bardzo! ale wiesz co? bez niego jestem szczesliwsza! zycie jjest piekniejszze a wokol sątlumy naprawde ajnych facetow! ale decyzja nalezy do Ciebie!
INTERIA.PL

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Saba -

Nie znam dokladnie Waszej sytuacji, ale sadze za conajmniej dziwna sytuacje, kiedy w tak szczegolny dzien, jak zareczyny - Twoj chlopak sie spija, krzyczy a potem wyciaga reke i prosi zebyscie byli ze soba do konca zycia (szczesliwi). Byl to dzien, w ktorym nie plakalas ze szczescia ???

Re: Zaręczyny

Napisał(a): mm -

Jestem ze swoim chopakiem do 7 lat znamy się dobrze wiele przeszliśmy i dobrych i złych chwil. Ja mniej więcej od dwóch lat czekam na jego ruch... jak narazie bez efektów. W tym czasie rozpadły sie trzy związki moich dobrych kioleżanek, główną przyczyną było to że ich faceci nie chcieli slubu, a one tak. Jakieś pół roku temu gdy on wyjechał ja zaczełam o tym poważnie myśleć, próbowałam z nim o tym rozmawiać ale jego zupełny brak reakcji sprawił że uznałam dalsze bycie razem za bezsens... rozstaliśmy sie potem on dzwonił mówił że wszystko przemyślał że wie czego chce! jutro przyleci do kraju podobno na stałe czas pokaże jak się ułoży. Przez to czekanie, jego zachowanie, brak reakcji stworzyłam wokół siebie skorupe, stałam się niufna i zupełnie odarta ze złudzeń że małużeństwo ma jakiś sens! zazdroszczę szcześciarą których drugie połówki chcą z nim stanąć na ślubnym kobiercu i gratuluje. Żeby nie myśleć a raczej żyć dalej zatracam się w pracy a mam zawód zupełnie zdominowany przez mężczyzn więc mam świadomość własnej atrakcyjności bo codzień mam tego dowody. Nierozumiem mojego chłopaka, coraz mniej mi zależy na zaręczynach i małużeństwie, chyba zostane "stara panną".

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): kinia -

nie przejmuj sie, moje zareczyny wygladaly podobnie... wiec tak poklocilismy sie juz nawet nie pamietam o co poszlo i tego wieczoru przyszli donas bo mieszkamy razem nasi znajomi. ja bylam bardzo zla a on pijany jak sledz... widzialam jak jest mu z tym zle, ale bylam nieugieta.. nie porafilam mu patrzec w oczy, wtedy cos we mnie zmieklo.... on usiadl obok mnie a ja dalej go chcialam zmieszac z blotem . zaczal mnie przep[raszac itd. a potem szepnal mi do ucha czy bede jego zona a ze od dawna wiedial ze chcialam to uslyszec uznalam ze chce mnie poprostu udobruchac.... odp. nie.... a wtedy on odszedl ode mnie i gdzies poszedl zostawiajac mnie sama z calym towarzystwem.... po chwili wrocil ukleknal przede mna i powiedziqal przy wszystkich ze mimo tego ze jest troche pijany i wpelni swojej swiadomosci prosi bym zostala jego zona, a ja nie wiem czy na widok jego kleczacego czy na widok pierscionka ktory wyjal zaczelam tak szlochac ze w mgnieniu oka cala zlosc mi przeszla!!!! jestesmy teraz narzeczenstwem juz jakis czas i jestem bardzo szczesliwa/ pamietaj ze nie wazne w jaki sposob on to zrobi ale czy sa to slowa szczere i pelne milosci.... pozdrawiam i badz dobrej mysli

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Madzia -

Faktycznie Ślub bez zaręczyn - to troche tak na skróty Skoro mieszkacie z Jego rodzicami to może napomknij o tym przyszłej teściowej (kobieta w końcu) Niby przypadkiem oczywiście ; - ) Jeśli załapie o co chodzi to może pogoni synka do jubilera... i wtedy wszystko będzie tak jak trzeba Powodzenia

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Madzia -

A ja myślę, że biedaczek chciał dobrze Pierścionek miał kupiony, więc planował to wcześniej Grecja - super miejsce Co do okoliczności to może chciał dla animuszu wypić troszke Fakt przesadził, ale napewno stresował się tym co miało nastąpić Chodził spięty, troche alkoholu i o kłótnie nie trudno Myślę, że nie tylko Ty fatalnie się z tym czujesz Pewnie jemu jest głupio, że tak to wyszło... Mogę się założyć, że planował coś naprawde wyjątkowego Jeśli to jego zachowanie zdaża się sporadycznie to biegiem do ołtarza... i nie kłócić się mi się o duperelki Jeśli masz odwagę i tak Cię to dręczy to powiedz mu, że masz do Niego żal o to co zaszło Tylko nie rób mu wyrzutów Głowa do góry i powodzenia

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Magdalenka -

Czy ja wiem? My jak zamieszkaliśmy razem skończony był tylko jeden pokój i łazienka Drugi pokój i kuchnia to było pobojowisko, ale chcieliśmy jak najszybciej zamieszkać razem Naczynia myłam w umywalce w łazience, a ciuchy leżały w kartonach i wisiały na czym się tylko da Teraz śmiejemy się z tego, kuchnia jest zrobiona na wymiar, a naczynia myje nie w łazience tylko w zmywarce Spartańskie warunki zmobilizowały Nas do ekspresowego urządzenia mieszkania Mamy znajomych, którzy mieszkają u rodziców, obydwoje pracują, mają mieszkanie ale zamiast je remontować i sie urządzać wolą kase trwonić na przyjemności, bo przecież wszystko mają podłożone pod nos, więc po co się wysilać

Re: Zaręczyny

Napisał(a): J. -

uważam, że powinnaś szczerze porozmawiać z partnerem, jeżeli Ty chcesz ślubu a on nie, to nie ma sensu ciągnięcie takiego związku i czekanie aż się facet zlituje, albo się znudzi i Cię zostawi, gdy już będziesz powiedzmy niezbyt atrakcyjna żeby znaleść sobie kogoś innego. Tym bardziej, że on nie liczy się z Twoimi pragnieniami, a jak się jest z kimś to chce się tą drugą osobę uszczęśliwić, nie myśli się tylko o sobie typu:co jest najlepsze/najwygodniejsze dla mnie, ale co jest najlepsze dla nas. Niestety wydaje mi się że nie zależy mu dostatecznie na Tobie. Życze Ci wszystkiego najlepszego, może z tym właśnie chłopakiem a jak nie z tym to z innym. Powodzenia.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): J. -

dziewczyno przede wszystkim zastanów czy warto za kogoś takiego wychodzić za mąż, jeśli nie był w stanie Ci się oświadczyć na poważnie, nie mówie o jakiś super zaręczynach tylko po prostu gdy widać, że mu zależy, nieważne czy dał pierścionek czy coś innego czy po prostu poprosił Cię o rękę, najważniejsze jest to czy traktuje Cię z szacunkiem i czy zależy mu na Tobie. Wydaje mi się, że niezbyt mu zależy albo przynajmniej dziwnie to okazuje, ale skoro tego nie potrafi, to możesz liczyć na to że Twój ślub będzie tak samo wyglądać jak zaręczyny i całe wasze wspólne życie takie będzie... przemyśl tą decyzję jeszcze raz, lepiej teraz się wycofać niż po ślubie, Pozdrawiam
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zaręczyny