273
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń359
  • Odpowiedzi269
  • Ocen na +0
273 ppt ?

Zaręczyny (270)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Zaręczyny

Napisał(a): stateczna zona -

Piszesz, ze "chcecie sie zareczyc". Jezeli rozmawiacie o tym i nie bedzie to dla Twojej Dziewczyny niespodzianka, pewnie, ze mozna to zrobic przy niedzielnym obiedzie z rodzicami. Uciesza sie na pewno. Gdyby to jednak mialo Twoja Wybranke choc troche zaskoczyc - wtedy tylko Wy, we dwoje a rodzice pozniej. Gratulacje i powodzenia!
INTERIA.PL

Re: Zaręczyny

Napisał(a): Narzeczona -

ja zaręczyłam się 2 miesiące temu - do ślubu czekamy jeszcze 3 lata. Po prostu - nie da się inaczej. To był najwspanialszy moment w moim życiu - kiedy najprościej, najpiękniej brzmiało TAK.
A że oficjalnie zaręczyny winny trwać rok? Ano potrwają - kiedy staną się właśnie oficjalne. Nie wiem jednak, czy w tym momencie są ważniejsze, bo wypowiedziane w obecności rodziców? Być może. Dla mnie najważniejsze jest to, co łączy w jedno dwoje ludzi. Czy obietnica dana w ciszy i bez świadków jest mniej ważna?
Pozdrawiam serdecznie!

Reklama

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): niezorientowana -

w przyszłym roku czekają mnie zaręczyny syna i co do tej uroczystości to mniej więcej wiadomo co i jak.ale ustalenia co do wydatków ślubnych:za co płacą rdzice panny młodej a za co rodzice pana młodego itd.....jakie inne powinności czekają na rodziców.

Reklama

Re: Zaręczyny

Napisał(a): żoneczka -

najlepiej spotkać się z przyszłymi swatami i ustalić co i jak. w naszym przypadku tak było. rodzice sie spotkali obgadali co i jak, podzielili się obowiązkami, a przyjęcie sponsorowali po polowie. powodzenia, nie ma sie co stresowac :)

Re: Zaręczyny

Napisał(a): <Katka> -

Witam Cie.Opowiem Ci moją historię...Byłam z moim chłopakiem 6 lat.Ja równiez jak Ty czekałam na jakiś ruch z jego strony.Niestety nie doczekałam się, więc dokładnie w te Walentynki zapytałam go wprost co dalej...I wiesz co mi powiedział?? "ja nie chce sie żenić"!!Powiedział mi cos takiego po 6 latach związku!!!W jednej minucie zabił moje uczucie do niego i nie miałam na to zadnego wpływu...Między nami zaczęło się psuć i w końcu po pół roku rozstaliśmy się.Czy było mi żal, przykro?Nie, nie płakałam ani raz.Teraz jestem z cudownym facetem.Pokachałam go bardzo mocno choc juz nie wierzyłam ze kiedys tak sie stanie.Z moim byłym nie jestesmy juz 3 miesiace ze soba, i wiem na 100% - przestałam go kochać.Oczywiście że żal mi tych 6 lat, było cudownie, ale on nie dorósł do małżeństwa, do odpowiedzialności, a mi sie już znudziło bycie "tylko" dziewczyną.
Jestem teraz bardzo szczęśliwa i Tobie życzę tego samego.Pozdrawiam serdecznie.

Re: Zaręczyny

Napisał(a): MMMM -

MOJ CHLOPAK, TERAZ JUZ MAZ, OSWIADCZYL MI SIE W JAKUZZI, NA POWIETRZU, POSRODKU PRZEPIEKNYCH GOR, W ANDORZE, BYLO SUPER...NAPEWNO NIGDY TEGO NIE ZAPOMNIMY. NA POCZATKU BYLISMY SAMI, MAZ ZACZAL MOWIC CZULE SLOWKA ZMIERZAJAC DO PUNKTU GLOWNEGO A W MIEDZY CZASIE DOLACZYLO DO NAS KILKA OSOB...MIALO BYC TYLKO WE DWOJE A SKONCZYLO SIE NA OBECNOSCI OBCYCH SWIADKOW, NO COZ NIE ZAWSZE WYCHODZI IDEALNIE TAK JAK JEST ZAPLANOWANE... ALE BYLO CUDOWNIE
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zaręczyny