138
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń6 tys.
  • Odpowiedzi68
  • Ocen na +0
138 ppt ?

zaufanie do męża/faceta (69)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

MOJ MAZ JEST 4 LATA ZA GRANICAMI KRAJU WSZYSTKO ZALEZY OD CZLOWIEKA I TO CO MA W GLOWIE ON JEST ZAZDROSNY ZNOWU O MNIE ZE JA TU ROBIE CO CHCE JADE GDZIE CHCE I NIEWIADOMO Z KIM SIE SPOTYKAM CZASEM FACECI ZDRADZAJA ZE ZAZDROSCI O ZONE BO WYDAJE IM SIE ZE ON TAM TYRA ZA KASE A ONA PUSZCZA SIE W KRAJU WIEC PODSUMOWUJAC JA GDYBYM MIALA MOZLIWOSC JECHAC DO NIEGO TO POJECHALABYM ALE MAM DZIECI W SZKOLE TY MASZ JESZCZE MALE DZIECI WIEC MASZ MOZLIWOSC TAM JECHAC TAK BYM ZROBILA NA TWOIM MIEJSCU PO
INTERIA.PL

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

gość MOJ MAZ JEST 4 LATA ZA GRANICAMI KRAJU WSZYSTKO ZALEZY OD CZLOWIEKA I TO CO MA W GLOWIE ON JEST ZAZDROSNY ZNOWU O MNIE ZE JA TU ROBIE CO CHCE JADE GDZIE CHCE I NIEWIADOMO Z KIM SIE SPOTYKAM CZASEM FACECI ZDRADZAJA ZE ZAZDROSCI O ZONE BO WYDAJE IM SIE ZE ON TAM TYRA ZA KASE A ONA PUSZCZA SIE W KRAJU WIEC PODSUMOWUJAC JA GDYBYM MIALA MOZLIWOSC JECHAC DO NIEGO TO POJECHALABYM ALE MAM DZIECI W SZKOLE TY MASZ JESZCZE MALE DZIECI WIEC MASZ MOZLIWOSC TAM JECHAC TAK BYM ZROBILA NA TWOIM MIEJSCU PO
i tak juz pewnie zostanie ty w Polse on za granica , dzieci wyrwac ze szkoly to ciezka decyzja ale godna poswiecenia uwagi, gdybys wyjechala dzieci cofli by do wczesniejszej klasy ale dziecko w ciagu roku potrafi dobrze pojac jezyk jak ma go na codzien, a za to mielibyscie normalna rodzine i lepsze zycie

Reklama

Reklama

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): Jankat54 -

Nie wolno Ci go puszczać samego za granicę.. Chłop to wyjątkowo paskudny typ człowieka i wredny. Tam za jakiś czas jakaś suka się nim zajmie, bo takich nigdzie nie brakuje. Co jest dla Ciebie ważniejsze? rodzina czy dom, bo możesz wkrótce nie mieć ani jednego, ani drugiego.

Facetowi nie wierz ani na chwilę, bo oni nie wierzą samym sobie. Obiecanki, cacanki a gdy pojawi się natrętna baba, każdy jeden idzie w cug.

Reklama

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

ZAUFAJ MEZOWI.
Ja porusze troche inny watek....
juz po raz drugi, maz w trakcie pracy nie odbieral ode mnie telefonu, po przyjsciu do domu nie rozmawia ze mna..... wszelkie proby rozmowy z nim nie maja sensu... przypomina to sytuacje sprzed 3 miesiecy- gdzie ktos doniosl mezowi nieprawdziwe informacje na moj temat- ta osoba podobno widziala mnie kilkakrotnie z innym mezczyzna. Oczywiscie, taka sytuacja NIGDY nie miala miejsca.... I co mam myslec?????

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

Pracowałem długo w Niemczech i innych krajach. Więc piszę z życia ,doswiadczenia a nie z wymysłów i teorii.
Jeżeli chcecie być normalną,szczęśliwą rodziną....To niech nikt /ani zona,ani mąż/ nie wyjeżdzajcie sami. Bliskości,przytulenia NIC i NIKT nie zastąpi!!!!!
Znam ludzi co mieli domy,żony,mieszkania,dzieci.............................A dziś ..???

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

ja mieszkam juz 6 lat w Niemczech i szczerze Ci radzę jedz z nim albo go nie puszczaj....bo sie puści..w tany z kolegami libacje weekendowe i kur.....y w burdelach niestety polaczki maja tu takla opinie na jaka zasluzyli i kazdy chodzi na lewo...bo mu trzeba

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

Facet to facet i to zadne pociesze tylko realia zycia.Nie puszczaj go samego,pieniadze to nie wszystko wiec zdecyduj albo jedziecie razem albo on pracuje w Polsce i jestescie szczesliwi.uwierz wiec co pisze.Zycze powodzenia.Zyczliwa nieznajoma

Re: zaufanie do męża/faceta

Napisał(a): gość -

Też jestem za granicą od ponad roku, mieszkam na mieszkaniu z 7 innymi osobami z firmy. Są kobiety i meżczyzni. Niektórzy z nas mają rodziny w Polsce, wiernie czekające żony, kochające dzieci. Ale odskocznia jest odskocznią i już. Najgorzej jak przyjeżdza taki młody człowiek pierwszy raz za granicę. N a początku są plany, potem koledzy, koleżanki, alkohol, narkotyki i hulaj duszo, piekła nie ma. Czarna rozpacz. i co z tego, że w domu czeka żona, że kochający mąż wysyła jakieś tam oszczędności skoro jedną noc dzieli z jedną panienką, z drugą się umawia na drinka, bo tak tu wszyscy robią. Trzeba mieć dużo odwagi w sobie, żeby umieć powiedzieć 'nie" choc i tak mozesz się liczyc z tym, że będziesz wysmiany. A jakies to towarzystwo trzeba mieć. Nie da się zyć w pojedynkę, gdy jest sie daleko od domu. Wtedy mozna zwariować. Swiętych ludzi tu sie nie spotyka, to jest raj dla grzesznych. Najlepsze wyjście to wyjazd z rodziną. pozdrawiam
« Wróć do tematów
Do góry strony: zaufanie do męża/faceta