177
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi116
  • Ocen na +145
177 ppt ?

Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się. (117)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

To ja jeszcze dodam o góralu.:)))

Góral do Japończyka :
- Pokaż mi swoje sztuki walki - zakurzyło się, zatrzęsło góral podnosi się z ziemi i pyta
- Co to było?
- KA-RA-TE-mówi Japończyk
Na to góral:
- Pokarz coś jeszcze - zakurzyło się i zatrzęsło góral wstaje i się pyta
- A to co było?
- DŻU-DŻI-TSU
- No to ja ci pokarze - mówi góral
Japończyk budzi się po tygodniu w szpitalu, nad nim góral pyta się więc górala
- Co to było?
A góral na to:
- CIU-PA-GA

A tak nawiasem taka ciupaga kosztuje nawet ok. 200 zł.
INTERIA.PL

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7 To ja jeszcze dodam o góralu.:)))

Góral do Japończyka :
- Pokaż mi swoje sztuki walki - zakurzyło się, zatrzęsło góral podnosi się z ziemi i pyta
- Co to było?
- KA-RA-TE-mówi Japończyk
Na to góral:
- Pokarz coś jeszcze - zakurzyło się i zatrzęsło góral wstaje i się pyta
- A to co było?
- DŻU-DŻI-TSU
- No to ja ci pokarze - mówi góral
Japończyk budzi się po tygodniu w szpitalu, nad nim góral pyta się więc górala
- Co to było?
A góral na to:
- CIU-PA-GA

A tak nawiasem taka ciupaga kosztuje nawet ok. 200 zł.
Kogo Ty chcesz tą ciupagą lać? Tylko nie w głowę :))


"Spotkało się dwóch kolegów po długim czasie.
- Jak żyjesz? Co dobrego u Ciebie? Opowiadaj!
- Co tu mówić...? Pcha się tą biedę!
- Żartujesz?! O jakiej biedzie ty mówisz? Zawsze ci się układało!
- Ale w małżeństwie mi się nie układa.
- Nie wierzę, przecież na uczelni świata poza sobą nie widzieliście!
- Na uczelni tak! A teraz mam podejrzenie, że mnie zdradza.
- Dlaczego tak myślisz?
- Już ci to wytłumaczę! Mam taką pracę, że ciągle muszę zmieniać miejsce zamieszkania. Trzy lata w Lublinie, dwa w Stargardzie, dwa w Kamieniu Pomorskim, trzy w Poznaniu i teraz znowu Warszawa.
- No i co z tego? Przecież jeździcie razem!
- Tak! Tylko, że w tych wszystkich miejscach, przesyłki do domu przynosił ten sam listonosz"!
kupić,nie kupić, ale przydać się może co nie? .:)))
Ojjj listonosz jest mocno podejrzany..:)

Mądry kotek.:)

Facet miał kota, który był niereformowalny. Wszędzie brudził itd. Postanowił się go pozbyć, więc wsadził do samochodu i wywiózł za miasto.
Wraca zadowolony do domu, a kot na fotelu.
Złapał znów kota do samochodu i wywiózł do jakiejś wioski. Znów wraca zadowolony, a kot na fotelu.
Złapał nerwa i wywiózł go do jakiegoś lasu....
Po jakimś czasie dzwoni do domu:
- Kot jest?
- Jest
- Yo daj go do telefonu, bo zabłądziłem....

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7 kupić,nie kupić, ale przydać się może co nie? .:)))
Ojjj listonosz jest mocno podejrzany..:)

Mądry kotek.:)

Facet miał kota, który był niereformowalny. Wszędzie brudził itd. Postanowił się go pozbyć, więc wsadził do samochodu i wywiózł za miasto.
Wraca zadowolony do domu, a kot na fotelu.
Złapał znów kota do samochodu i wywiózł do jakiejś wioski. Znów wraca zadowolony, a kot na fotelu.
Złapał nerwa i wywiózł go do jakiegoś lasu....
Po jakimś czasie dzwoni do domu:
- Kot jest?
- Jest
- Yo daj go do telefonu, bo zabłądziłem....
Tak, za 60 lat dopiero może się przydać ta ciupaga, chyba że na natrętów ją chcesz użyć :)) Z tym kotem nawet dobre, szkoda tylko że nie mogliby się dogadać :) Kiedyś obcy kot u mnie po domu latał, widocznie wychodząc po ciemku nie zauważyłem jak kot się wślizgnął do domu, potem jak wracałem widziałem skubańca jak w oknie na parapecie siedział, nie wiem czyj był, przegoniłem go, uciekł sobie :))
Ależ skąd jeszcze bym komuś krzywdę zrobiła.:)
Ciupagę to dla potomnych trzeba kupić po co w muzeum ja oglądać ,zobacz w górach już nikt nie ma ciupag no może u starszych górali można jeszcze zobaczyć i nie chodzi mi o te co można kupić na stoisku z Zakopanym ale o taką prawdziwą ciupagę Janosikową.:))
Koty chodzą własnymi drogami sam przyszedł i sam by odszedł trzeba było nie przeganiać kiciusia..:)

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986 Znalazłem ten o listonoszu...

"Pewnego wieczora ojciec słyszy modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię, tatusia i babcię. Do widzenia, dziadziu.
Uznaje, że to dziwne, ale nie zwraca na to szczególnej uwagi. Następnego dnia dziadek umiera. Jakiś miesiąc później ojciec ponownie słyszy dziwną modlitwę synka:
- Boże, pobłogosław mamusię i tatusia. Do widzenia, babciu.
Następnego dnia babcia umiera. Ojciec jest nie na żarty przestraszony. Jakieś dwa tygodnie później słyszy pod drzwiami syna:
- Boże, pobłogosław mamę. Do widzenia, tatusiu.
Ojciec - prawie w stanie przedzawałowym. Następnego dnia idzie do roboty wcześniej, żeby uniknąć ruchu ulicznego. Cały czas jest jednak spięty, rozbity, rozkojarzony, spodziewa się najgorszego. Po pracy idzie wzmocnić się do pubu. Do domu dociera koło północy. Od progu przeprasza żonę:
- Kochanie, miałem dzisiaj fatalny dzień...
- Miałeś zły dzień? Miałeś zły dzień? Ty?! A co ja mam powiedzieć? Listonosz miał zawał na progu naszych drzwi"!
Synek miał jakieś powiązania z ciemna strona świata.:)
A nie mówiłam że ci listonosze to jacyś zakochańce jedni.:))

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7
Marduk1986
brunetka7 kupić,nie kupić, ale przydać się może co nie? .:)))
Ojjj listonosz jest mocno podejrzany..:)

Mądry kotek.:)

Facet miał kota, który był niereformowalny. Wszędzie brudził itd. Postanowił się go pozbyć, więc wsadził do samochodu i wywiózł za miasto.
Wraca zadowolony do domu, a kot na fotelu.
Złapał znów kota do samochodu i wywiózł do jakiejś wioski. Znów wraca zadowolony, a kot na fotelu.
Złapał nerwa i wywiózł go do jakiegoś lasu....
Po jakimś czasie dzwoni do domu:
- Kot jest?
- Jest
- Yo daj go do telefonu, bo zabłądziłem....
Tak, za 60 lat dopiero może się przydać ta ciupaga, chyba że na natrętów ją chcesz użyć :)) Z tym kotem nawet dobre, szkoda tylko że nie mogliby się dogadać :) Kiedyś obcy kot u mnie po domu latał, widocznie wychodząc po ciemku nie zauważyłem jak kot się wślizgnął do domu, potem jak wracałem widziałem skubańca jak w oknie na parapecie siedział, nie wiem czyj był, przegoniłem go, uciekł sobie :))
Ależ skąd jeszcze bym komuś krzywdę zrobiła.:)
Ciupagę to dla potomnych trzeba kupić po co w muzeum ja oglądać ,zobacz w górach już nikt nie ma ciupag no może u starszych górali można jeszcze zobaczyć i nie chodzi mi o te co można kupić na stoisku z Zakopanym ale o taką prawdziwą ciupagę Janosikową.:))
Koty chodzą własnymi drogami sam przyszedł i sam by odszedł trzeba było nie przeganiać kiciusia..:)
W innych rejonach Polski zamiast ciupag mają kije baseballowe, gdzieniegdzie sztachety :)) Za 50 lat pomyślę co zostawić dla potomnych, póki co nie, cały czas mnie te prawe ucho piecze :)
Tak, może jeszcze sprzątałbym po kiciusiu, i tak szczęście że nie nabrudził, kocich niespodzianek mi nie zostawił, może dlatego że za krótko siedział :))
A propos Janosika, filmu nie pamiętam już, ale muzykę jak najbardziej tak :)
Janosika nie oglądałeś,a leciał w tv chyba 2-lata temu to ci podsyłam Marynę na czerwonym dywanie..:))))))

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986 "Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu.
Team Ferrari uznał to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt jednak zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy co prawda zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena"...
Mam niedostępna stronę:(

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): polanka3 -

Jechał mercedes i jego kierowca zobaczył stojącego na poboczu trabanta.
Zatrzymał się i pyta:
- Co się stało?
Kierowca trabanta mówi, że nie może zapalić.
-To ja pana pociągnę, a jak zapali, to niech pan włączy światła.
Dwóch policjantów stało i obserwowało i jeden do drugiego mówi:
- Patrz, mercedes jedzie 200 na godzinę.
A ten drugi mówi;
- To nic, zobacz, za nim jedzie trabant, miga światłami i będzie go mijał.

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

brunetka7
Marduk1986 "Stajnia Ferrari zwolniła całą załogę boksu. Decyzję podjęto po przejrzeniu dokumentacji dotyczącej grupy młodych, bezrobotnych Polaków z Berlina, którzy byli w stanie w ciągu czterech sekund odkręcić wszystkie koła od samochodu.
Team Ferrari uznał to za mistrzowskie osiągnięcie, jako że w dzisiejszych czasach o zwycięstwie lub przegranej w wyścigach Formuły 1 nierzadko decyduje czas pobytu w boksie i zaproponował im pracę. Projekt jednak zakończono równie szybko, jak go rozpoczęto: młodzi mechanicy co prawda zmienili wszystkie koła w ciągu czterech sekund, ale równocześnie kompletnie przelakierowali bolid, przebili numery silnika i sprzedali teamowi McLarena"...
Mam niedostępna stronę:(
A jaki z tego morał?
Polak potrafi.:)

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

polanka3 Jechał mercedes i jego kierowca zobaczył stojącego na poboczu trabanta.
Zatrzymał się i pyta:
- Co się stało?
Kierowca trabanta mówi, że nie może zapalić.
-To ja pana pociągnę, a jak zapali, to niech pan włączy światła.
Dwóch policjantów stało i obserwowało i jeden do drugiego mówi:
- Patrz, mercedes jedzie 200 na godzinę.
A ten drugi mówi;
- To nic, zobacz, za nim jedzie trabant, miga światłami i będzie go mijał.
:)
Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): polanka3 -

brunetka7
polanka3 Jechał mercedes i jego kierowca zobaczył stojącego na poboczu trabanta.
Zatrzymał się i pyta:
- Co się stało?
Kierowca trabanta mówi, że nie może zapalić.
-To ja pana pociągnę, a jak zapali, to niech pan włączy światła.
Dwóch policjantów stało i obserwowało i jeden do drugiego mówi:
- Patrz, mercedes jedzie 200 na godzinę.
A ten drugi mówi;
- To nic, zobacz, za nim jedzie trabant, miga światłami i będzie go mijał.
:)
Mężczyzna około 40-tki pomykał szosą w swoim nowiutkim Porsche. Kiedy już dwukrotnie przekroczył dozwoloną prędkość, we wstecznym lusterku zobaczył charakterystyczne czerwono-niebieskie migające światełka.
Pewien mocy swojego samochodu ostro przyspieszył, ale wóz policyjny nie dawał za wygraną. Po chwili zdał sobie jednak sprawę, że w ten sposób może przysporzyć sobie wielu kłopotów i zjechał na pobocze. Policjant podszedł do niego, bez słowa sprawdził prawo jazdy i powiedział:
- To był dla mnie długi dzień, zbliża się koniec mojej zmiany, na dodatek jest piątek trzynastego. Mam dość papierkowej roboty, więc jeśli znajdzie pan jakieś dobre wytłumaczenie to może Pan odjechać bez mandatu.
Mężczyzna pomyślał chwilkę i powiedział:
- W zeszłym tygodniu moja żona zostawiła mnie dla jakiegoś policjanta. Bałem się, że chciał mi ją pan oddać.
- Życzę miłego weekendu - powiedział policjant.
:)...fajne.

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): polanka3 -

Przyszedł mężczyzna do biura ubezpieczeniowego i chciał się ubezpieczyć na życie.
Urzędniczka pyta go:
- Ile pan ma lat?
- 80.
- Niestety, ale w tym wieku nie możemy pana ubezpieczyć.
Na to mężczyzna:
- Ooo, to mój tatuś się zmartwi.
Urzędniczka na to:
- To pan ma jeszcze tatusia, ile ma lat?
- 104.
- To niech pan przyjdzie z tatusiem.
Na to mężczyzna:
- To mój dziadek się ucieszy.
- To pan ma jeszcze i dziadka, ile ma lat?
- 123.
- To przyjdźcie wszyscy jutro.
- Jutro dziadek nie może, bo się żeni.
- To jeszcze mu się chce?
- Nie to, że chce, ale musi.

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7 A jaki z tego morał?
Polak potrafi.:)
"Polak Rusek i Francuz płyną tratwą, Francuz pije wino i resztę wylewa i Rusek mówi:
- Co Ty zrobiłeś wylałeś takie drogie wino???
- U nas jest tego pełno
Za chwile Polak wyrzuca Ruska, a Francuz mówi:
- Czemu wyrzuciłeś naszego kumpla???
- U nas tego pełno".

W dodatku kłamał, w Polsce Rosjan jest mało, coś tak około 12 tysięcy :)
:)))

Ja nie mogę jak teść z zięciem się dogadują.:))

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwu ręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

polanka3 Przyszedł mężczyzna do biura ubezpieczeniowego i chciał się ubezpieczyć na życie.
Urzędniczka pyta go:
- Ile pan ma lat?
- 80.
- Niestety, ale w tym wieku nie możemy pana ubezpieczyć.
Na to mężczyzna:
- Ooo, to mój tatuś się zmartwi.
Urzędniczka na to:
- To pan ma jeszcze tatusia, ile ma lat?
- 104.
- To niech pan przyjdzie z tatusiem.
Na to mężczyzna:
- To mój dziadek się ucieszy.
- To pan ma jeszcze i dziadka, ile ma lat?
- 123.
- To przyjdźcie wszyscy jutro.
- Jutro dziadek nie może, bo się żeni.
- To jeszcze mu się chce?
- Nie to, że chce, ale musi.
Długowieczni.:) dziadek musi się żenić,fajne.:)

Facet domyślił się, że żona go zdradza. Pewnego wieczoru zaczekał, aż wyjdzie z domu, po czym wskoczył do taksówki nakazał kierowcy ją śledzić.
Chwilę później wszystko było jasne - żona pracowała w agencji towarzyskiej!
Zszokowany facet mówi do taksówkarza:
- Chcesz pan zarobić stówę?
- Jasne! Co mam robić?
- Wejść do agencji, zabrać moją żonę, wsadzić ją do taksówki i zawieść nas oboje do domu.
Taksówkarz zabrał się do pracy. Kilka minut później drzwi agencji otworzyły się z hukiem i pojawił się taksówkarz trzymający za włosy wijącą się kobietę. Otworzył drzwi samochodu, wrzucił ją do środka i powiedział:
- Trzymaj pan ją!
A facet krzyknął do taksówkarza:
- To nie jest moja żona!
- Wiem, to moja! Teraz idę po pańską!

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7
Marduk1986
brunetka7 A jaki z tego morał?
Polak potrafi.:)
"Polak Rusek i Francuz płyną tratwą, Francuz pije wino i resztę wylewa i Rusek mówi:
- Co Ty zrobiłeś wylałeś takie drogie wino???
- U nas jest tego pełno
Za chwile Polak wyrzuca Ruska, a Francuz mówi:
- Czemu wyrzuciłeś naszego kumpla???
- U nas tego pełno".

W dodatku kłamał, w Polsce Rosjan jest mało, coś tak około 12 tysięcy :)
:)))

Ja nie mogę jak teść z zięciem się dogadują.:))

Teść wchodzi przez bramkę do ogródka i widzi w oknie domu smutnego zięcia.
Teść pokazuje jeden kciuk "up", na co zięć z okna obydwa. Wtedy teść z pytającą miną robi "węża" ręką, a zięć odpowiada tak samo, ale dwu ręcznie. Na co teść wali się w klatkę pięścią, a zięć masuje dłonią po brzuchu i obydwaj znikają.

Tłumaczenie poniżej:
T: Mam flaszkę!
Ź: To mamy dwie!
T: Żmija w domu?
Ź: Są obie
T: To co, pijemy na klatce?
Ź: Nie, na śmietniku!
Hehe, chyba kiepski byłby ze mnie zięć :D Ze mną nikt się tak nie dogada :))
Z teściem trzeba dobrze żyć,na jednego zawsze możesz iść za krzaczek..:))

Re: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.

Napisał(a): brunetka7 -

Marduk1986
brunetka7
Marduk1986 Hehe, chyba kiepski byłby ze mnie zięć :D Ze mną nikt się tak nie dogada :))
Z teściem trzeba dobrze żyć,na jednego zawsze możesz iść za krzaczek..:))
Nie ma takiej opcji, i choć mówią "nigdy nie mów nigdy", w tym przypadku mogę powiedzieć nigdy :))
Kategoryczne "nie" teściowi ojjj to możesz podpaść.To może lepiej trzymać stronę z teściową
bo kto kręci tą głową:)))
Idziemy spać> Dobranoc.:)
« Wróć do tematów
Do góry strony: Znacie jakieś fajne kawały to proszę podzielcie się.