120
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń7 tys.
  • Odpowiedzi44
  • Ocen na +0
120 ppt ?

Znajoma jest w chorym związku (45)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

gość Czasami to nie jest wina kobiety tylko żonatego faceta, który wszelkimi sposobami nawet oszukiwaniem trzyma się wolnej dziewczyny i nie chce ją puścić. Odchodzi, wraca pokłamie i znowu odchodzi. Ewidentnie żonkoś jest winny temu,że wolna kobieta nie może ułożyć sobie życia z kimś wolnym, bo ciągle staje jej na drodze do szczęścia, ciągle obiecuje złote góry, deklaruje, ze kocha. Żonaty się zabawia kosztem innej niewinnej dziewczyny. A czy nie zdaje sobie sprawy, że bajerując wolną kobietę będąc w związku traktuje kobiety jak popychadło. Latka lecą i teraz pytanie do takich facetów KIEDY SIĘ OPAMIĘTASZ I DASZ MI ODEJŚĆ ?
No cóż pewnie jego jest większa wina natomiast ta tzw. wolna dziewczyna ma czas od jednego stosunku do następnego pomyśleć o ile ma czym. Problem jest w tym że zazwyczaj jest po prostu odmóżdżona, innymi słowy brak jej pomysłu na życie. Taki facet robi wszystko z premedytacją i jedynym jego celem jest podbudowanie własnego ego. To z reguły najzwyklejsi psychole i podobnie jak ich kochanki kompletnie zakompleksieni.
INTERIA.PL

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): felcia1949 -

facet -jak facet-zdecydowana większośc takich tchorzy zyciowych nie potrafi zakończyc związku i pakować się w nastepny-tak im wygodnie-a swoją drogą ile bólu potrafi zadać kobieta kobiecie sypiając z cudzym mężem -szkoda ze jak ci zmarnuje 10 lat i opinię to dopiero oprzytomniejesz i wszystko od zycia dostaniesz z powrotem!

Reklama

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

Żadne argumenty do niej nie trafią. Facet ją omamia i klamie , a ona jest na tyle głupia, że mu wierzyy. Zmanipulował ja. napuść na nią zone jeje kochanka, może ona mu da radę. Ja zrobiłam porządek z kochanką swojego męża, notabene, moją koleżanką.

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

brytan tudzież rozmowa o chorych ludziach się odbywa. Widać że kolejka do psychiatry się ciągle wydłuża. Dlaczego nie zostałem psychiatrą? Żal dupę ściska. Tyle szmalu przechodzi koło nosa.
Podoba mi się co napisaleś. Ale to życie jest popieprz, czasami zastanawiam się kto jest temu winny, gdzie jest do cholery źródło tego niemoralnego zachowania, głupiego i nieracjonalnego. Te kobiety musiały coś przejść w życiu, że tak wikłają się w chore układy...

Reklama

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

sama musi dojrzeć, a dojrzeje jak ją zaboli, a zaboli bardzo mocno.... jak nadejdą sświeta, a on bedzie żoną, potem wybiorą się na sylwestra, potem do znajomych, razem zrobiąremont w mieszkaniu, wymienią okna, pojadą na wakacje, a ona głupia będzie siedziała, płakała i czekała. musi ja zaboleć , by to zrozumiała, musi przez to przejść niestety... szkoda...

Reklama

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

Mareva Kobieta powinna mieć faceta o około 10 lat młodszego. Z racji tego że przeciętna długość życia faceta jest krótsza. W ten sposób dożyją razem starości. Powinna tego starego pryka zostawić i znaleźć sobie młodszego :))) I będą żyli długo i szczęśliwie......
Niby tak ale kobiety z chwilą Menopauzy momentalnie zamieniają się w bauleńki i tracą sksapil :p

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

brytan tudzież rozmowa o chorych ludziach się odbywa. Widać że kolejka do psychiatry się ciągle wydłuża. Dlaczego nie zostałem psychiatrą? Żal dupę ściska. Tyle szmalu przechodzi koło nosa.
Zgadzam się w całej rozciągłości. Marnowanie czasu na oceny innych ludzi, no ale cóż jak widać nie każdy ma odwagę zmierzyć się ze swoimi problemami dlatego szuka cudzych. Tak to już jest w Polsce :)
Ale nie martw się jak przestaną zajmować się tymi co mają kochanki, kochankami, i całą resztą to znajdą sobie inny cel byle tylko nie myśleć o sobie. Piętnowanie i ocenianie to specjalność malutkich ludzi, z wielkimi problemami z samymi sobą.
Zawsze lepiej powiedzieć on jest gorszy lub gorsza niż przejrzeć się w lustrze. Czasem niezły ubaw z tych "umoralniaczy" zwłaszcza jak się popatrzy co oni sobą reprezentują. Zamiast włączać komedię wystarczy popatrzeć na osoby krytykujące i oceniające innych :)

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

Nie rozumiem takich głupich panienek sypiają z dziadkami albo z facetami w wieku ich ojców,
gdyby nie takie głupie baby to faceci by nie zdradzali swoich żon bo nie mieliby z kim nie byłoby tylu rozwodów a dzieci miałby pełną rodzinę, potępiam takie gówniary co szukają żonatych starszych facetów i zyczę im tego samego że jak w przyszłości będą miały swoją rodzinę to niech facet wali tak po rogach aż iskry będą szły, a faceci to imbecyle stare dziadki szukają młodych panienek niech się lepiej żoną zajmą bo przysięgali wierność to niech siedzą na dupach, ja osobiście miałabym wielkie obrzydzenie do starego chłopa a już pójść z nim do łóżka aż obrzydzenie mnie bierze na samą myśl, Nie mówię o różnicy wieku do 10lat ale 20-30 i więcej.

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

gość
Mareva Kobieta powinna mieć faceta o około 10 lat młodszego. Z racji tego że przeciętna długość życia faceta jest krótsza. W ten sposób dożyją razem starości. Powinna tego starego pryka zostawić i znaleźć sobie młodszego :))) I będą żyli długo i szczęśliwie......
Niby tak ale kobiety z chwilą Menopauzy momentalnie zamieniają się w bauleńki i tracą sksapil :p
Tak było kiedyś, teraz zmieniają się w groźne kuguarzyce dybiące na świętych młodzianków. Nie chcesz mi chyba wmówić, że przemysł chirurgii plastycznej opiera sie na chcących się przypodobać facetom nastolatkach?

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

Takie życie jest chore, znam to z autopsji. Mój Przyjaciel ( 23 lata w związku ) ma od 3 lat młodszą przyjaciółkę , do panienki nic nie dociera, wie , że on ja okłamuje , oszukuje ale jak ona pisze bardzo go kocha i tak wraca do niego. Ostatni raz napisała mi , że musi zniknąć nareszcie z naszego życia ale ja już w to nie wierzę bo oni są dla siebie jak narkoman i narkotyk bez siebie nie mogą żyć. Kobieta po 23 latach wspólnego życia nie musi widzieć ale ona czuje każdą zdradę , każde oszustwo. Życzę jej aby kiedyś cierpiała odrzucona , i zdeptana. A tej panience mogę powiedzieć na czyimś nieszczęściu swego szczęścia nie zbudujesz niech przejrzy na oczy dopóki jeszcze za daleko nie zabrnęła.

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): gość -

Witam z własnego doświadczenia wiem że taki związek jak można to tak nazwać nie ma największej przyszłosci. Również byłam dawno temu w bardzo podobnej sytuacji związałam sie z zamężnym męszczyzna a nadodatku jego żona była w tym czasie w ciązy. Doskonale zdawałam sobie sprawe skim sie spotykam ale byłam na tyle zaślepiona i dalej w to brnęlam. Napoczątku było wspaniale każdą wolną chwile spedzaliśmy razem mówił mi że mnie kocha ale nigdy nieobiecywał mi że rostanie się z żoną tymbardziej ze spodziewali się dziecka. Niestety byłam przekonana że łączy nas ogromne uczucie ciągle u mnie przesiadywał poznawał mnie ze swoimi znajomymi wspólne wyjazdy bardzo nas do siebie zbliżyly. Gdy na świat przyszła jego córeczka równiez spedzał dużo czasu ze mną okłamywal żone że ma nocnna zmiane zawsze miał jakąs wymówke. Gdy żona zaczęła coś podejrzewać i wypytywać sie gdzie spedza czas popracy zamiast siedziec z nią i z córeczka w domu odpowiedział że czasem jeżdzi do kumpla na neta bo oni nie mieli niestety wygadal sie też że ten kumpel ma młodsza siostre ktora poprosiła zeby jej cos na necie wytlumaczyl i zaczelo się wypytywanie o mnie. Któregoś to razu dzwoni do mnie że wpadnie na kawe ze swoją żona żebym jej wytlumaczyła że jestem jego koleżanką zgodziłam się ale bałam sie tego spodkania. Pisze w skrócie swoja historie bo by było dużo doopisywania. I nadszedł dzień w którym przyjechal ze swoją zoną i córeczka dodam ze od czasu narodzin jego coreczki minęlo wtenczas prawie 14miesiecy. W drzwiach zobaczylam ja z dzieckiem na rekach i jego serce zaczlo mi walic jak mlot i wtedy zrozumialam ze zle postepuje musialo dojsc do spodkania zeby sie opamietac i zrozumiec jak moge zranic ja i niewinne dziecko. Oczywiscie nie powiedzialam prawdy oklamala ja ze laczy nas tylko przyjazn ale czulam sie z tym fatalnie. Posiedzieli wypili kawe pojechali a ja jakis czas dalej sie z nim spotykalam nawet jezdzilam do nich na kawe ale zdalam sobie sprawe ze on nigdy nie zostawi ich dla mnie. Czy go kochalam sama nie wiem do dzis zadaje sobie te pytanie ale skonczylam z nim choc probowal mnie przekonac ze mam nieodchodzic ze kiedys odejdzie nie teraz bo male dziecko ale ja juz nie mialam sily i dreczyly mnie wyrzuty sumienia ze rozwalam zwiazek innej osoby a najbardziej ruszyla mnie jego coreczka. Wiec odeszlam i wiem ze slusznie zrobilam choc do dzis sie obwiniam ale nie cofne czasu.....Do tej pory sa malzenstwem maja druga coreczke a ja zrozumialam swoj blad i to ze zawsze bylabym ta druga a zadna kobieta by tego nie chciala....Zawsze pozno niz wcale zrozumiec swoje bledy...

Re: Znajoma jest w chorym związku

Napisał(a): Gość -

gość Nie rozumiem takich głupich panienek sypiają z dziadkami albo z facetami w wieku ich ojców,
gdyby nie takie głupie baby to faceci by nie zdradzali swoich żon bo nie mieliby z kim nie byłoby tylu rozwodów a dzieci miałby pełną rodzinę, potępiam takie gówniary co szukają żonatych starszych facetów i zyczę im tego samego że jak w przyszłości będą miały swoją rodzinę to niech facet wali tak po rogach aż iskry będą szły, a faceci to imbecyle stare dziadki szukają młodych panienek niech się lepiej żoną zajmą bo przysięgali wierność to niech siedzą na dupach, ja osobiście miałabym wielkie obrzydzenie do starego chłopa a już pójść z nim do łóżka aż obrzydzenie mnie bierze na samą myśl, Nie mówię o różnicy wieku do 10lat ale 20-30 i więcej.
skoro sa zdrady....to znaczy....ze cos nie iskrzy w zwiazku....a facet jesli zechce zdradzic to i tak zdradzi....wcale nie potrzebuje do tego "gowniary".
« Wróć do tematów
Do góry strony: Znajoma jest w chorym związku