286
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń21 tys.
  • Odpowiedzi69
  • Ocen na +15
286 ppt ?

żona - tyle że nie swoja (70)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): cerv4ntes -

Od paru miesięcy nie mogę przestać myśleć o żonie kolegi. Nie tyle w kontekście erotycznym, ale bardziej w sensie dzielenia z nią w sekrecie mojego stosunku do niej, fantazji o tym, że ona wie jak bardzo mi się podoba. Czy to kwalifikuje się już do zdrady? Moim zdaniem nie, i chciałbym wyjść z tym do własnej żony, ale cóż.. obawiam się awantury. Presja jest tak duża, że dałem upust w postaci wierszy, opowiadania, i czuję się jak złodziej, który chce być złapany.

Brzmi to jak klasyczny przykład faceta w wieku 40 lat których szuka skoku w bok. Ale taki mi się w głowie nie mieści. A może to jest tak, że tym którzy zdradzili w związku też się nie mieściło, do momentu gdy już było po?

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~Hot men -

Normalna sprawa. Osobiście przeleciałem cztery żony moich kolegów i znajomych. Mam tak, że przyroda obdarzyła mnie w dużego. Byliśmy na róžnych imprezach, a kobietki lubią się chwalić i z zaciekawieniem oraz fantazją erotyczną opowiadają sobie różne fantazje. Ja stałem się ich mitem faceta z dużymi rozmiarami. Nie wiem może chciały sprawdzić czy to prawda. W ten sposób oddawały mi się ukradkiem. Jedna z nich zaszła że mną w ciążę, ale to nasza słodka tajemnica. Do dziś odbywam z nimi ukryte stosunki seksualne. Wymyślają delegacje i wyjazdy po zakupy, a wszystko po to aby oddać się uciechom cielesnym że mna. Koledzy kompletnie o tym nie mają pojęcia zajęci robieniem kasy i samochodami. Za pół roku z jedną będziemy mieć dziecko. Nie jestem żonaty, więc nikogo nie zdradzam. Jestem mocno wierzącym katolikiem zwolennikiem pisu. Trochę mam wyrzuty sumienia, ale uspokaja mnie spowiedź, po której staram się poprawić lecz na chwilkę. Odbywam tygodniowo kilkanaście stosunków z czterema kobietami moich znajomych. Jest to silniejsze ode mnie i nie potrafię się powstrzymać, a moje znajome też. :)

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~hot men -

Napalona Kurczę , dajesz rady z czterema , to może i ja się dołączę .
Koleżanka mówiła , ze zaczęły się promocje , ale nic nie wspomniała że są takie hot . XD
Chcesz to dobrze ale może być wpadka i zajdziesz w ciążę. Wprawdzie PiS płaci alimenty, to nie ma problemu z kasą. Napisz czy masz głęboką studzienkę bo mój konar ma 30 cm i jest bardzo gruby. Mam bardzo dużo eliksiru dla kobiet. Nie martw się dam rady i tobie. Podaj nick to napiszę. Nie lubię wyskakiwać w najlepszym momencie i nie używam zabezpieczeń.

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~Franek -

~Hot men Normalna sprawa. Osobiście przeleciałem cztery żony moich kolegów i znajomych. Mam tak, że przyroda obdarzyła mnie w dużego. Byliśmy na róžnych imprezach, a kobietki lubią się chwalić i z zaciekawieniem oraz fantazją erotyczną opowiadają sobie różne fantazje. Ja stałem się ich mitem faceta z dużymi rozmiarami.{...ciach...}
A rano się obudziłeś i pościel była mokra i klejąca!

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~brandol -

~Hot men Normalna sprawa. Osobiście przeleciałem cztery żony moich kolegów i znajomych. Mam tak, że przyroda obdarzyła mnie w dużego. Byliśmy na róžnych imprezach, a kobietki lubią się chwalić i z zaciekawieniem oraz fantazją erotyczną opowiadają sobie różne fantazje. Ja stałem się ich mitem faceta z dużymi rozmiarami. Nie wiem może chciały sprawdzić czy to prawda. W ten sposób oddawały mi się ukradkiem. Jedna z nich zaszła że mną w ciążę, ale to nasza słodka tajemnica. Do dziś odbywam z nimi ukryte stosunki seksualne. Wymyślają delegacje i wyjazdy po zakupy, a wszystko po to aby oddać się uciechom cielesnym że mna. Koledzy kompletnie o tym nie mają pojęcia zajęci robieniem kasy i samochodami. Za pół roku z jedną będziemy mieć dziecko. Nie jestem żonaty, więc nikogo nie zdradzam. Jestem mocno wierzącym katolikiem zwolennikiem pisu. Trochę mam wyrzuty sumienia, ale uspokaja mnie spowiedź, po której staram się poprawić lecz na chwilkę. Odbywam tygodniowo kilkanaście stosunków z czterema kobietami moich znajomych. Jest to silniejsze ode mnie i nie potrafię się powstrzymać, a moje znajome też. :)
brachu obudź się!

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~oxymoron -

~Hot men Normalna sprawa. Osobiście przeleciałem cztery żony moich kolegów i znajomych. Mam tak, że przyroda obdarzyła mnie w dużego. Byliśmy na róžnych imprezach, a kobietki lubią się chwalić i z zaciekawieniem oraz fantazją erotyczną opowiadają sobie różne fantazje. Ja stałem się ich mitem faceta z dużymi rozmiarami. Nie wiem może chciały sprawdzić czy to prawda. W ten sposób oddawały mi się ukradkiem. Jedna z nich zaszła że mną w ciążę, ale to nasza słodka tajemnica. Do dziś odbywam z nimi ukryte stosunki seksualne. Wymyślają delegacje i wyjazdy po zakupy, a wszystko po to aby oddać się uciechom cielesnym że mna. Koledzy kompletnie o tym nie mają pojęcia zajęci robieniem kasy i samochodami. Za pół roku z jedną będziemy mieć dziecko. Nie jestem żonaty, więc nikogo nie zdradzam. Jestem mocno wierzącym katolikiem zwolennikiem pisu. Trochę mam wyrzuty sumienia, ale uspokaja mnie spowiedź, po której staram się poprawić lecz na chwilkę. Odbywam tygodniowo kilkanaście stosunków z czterema kobietami moich znajomych. Jest to silniejsze ode mnie i nie potrafię się powstrzymać, a moje znajome też. :)

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~oxymoron -

mocno wierzacy katolik i zwolennik pisu pozada żony blixniego? Rydzyk by sie wnerwił......


~brandol
~Hot men Normalna sprawa. Osobiście przeleciałem cztery żony moich kolegów i znajomych. Mam tak, że przyroda obdarzyła mnie w dużego. Byliśmy na róžnych imprezach, a kobietki lubią się chwalić i z zaciekawieniem oraz fantazją erotyczną opowiadają sobie różne fantazje. Ja stałem się ich mitem faceta z dużymi rozmiarami. Nie wiem może chciały sprawdzić czy to prawda. W ten sposób oddawały mi się ukradkiem. Jedna z nich zaszła że mną w ciążę, ale to nasza słodka tajemnica. Do dziś odbywam z nimi ukryte stosunki seksualne. Wymyślają delegacje i wyjazdy po zakupy, a wszystko po to aby oddać się uciechom cielesnym że mna. Koledzy kompletnie o tym nie mają pojęcia zajęci robieniem kasy i samochodami. Za pół roku z jedną będziemy mieć dziecko. Nie jestem żonaty, więc nikogo nie zdradzam. Jestem mocno wierzącym katolikiem zwolennikiem pisu. Trochę mam wyrzuty sumienia, ale uspokaja mnie spowiedź, po której staram się poprawić lecz na chwilkę. Odbywam tygodniowo kilkanaście stosunków z czterema kobietami moich znajomych. Jest to silniejsze ode mnie i nie potrafię się powstrzymać, a moje znajome też. :)
brachu obudź się!

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~mark -

Jeśli sumienie nie daje Ci spokoju to jest już zdrada. Jeśli wiesz , że nie możesz tego powiedzieć żonie żeby jej nie skrzywdzić , to już zdrada. Jeśli cały czas coś przed nią ukrywasz to już zdrada. Dodam, że jeśli wejdziesz w to głębiej to będzie tylko gorzej a po rozpadzie małżeństwa lub skrzywdzeniu żony dojdziesz do wniosku, że zawaliłeś całe życie chorą fantazją. Jeśli jesteś dorosły to obudź się.

Re: żona - tyle że nie swoja

Napisał(a): ~inna -

~mark Jeśli sumienie nie daje Ci spokoju to jest już zdrada. Jeśli wiesz , że nie możesz tego powiedzieć żonie żeby jej nie skrzywdzić , to już zdrada. Jeśli cały czas coś przed nią ukrywasz to już zdrada. Dodam, że jeśli wejdziesz w to głębiej to będzie tylko gorzej a po rozpadzie małżeństwa lub skrzywdzeniu żony dojdziesz do wniosku, że zawaliłeś całe życie chorą fantazją. Jeśli jesteś dorosły to obudź się.
Dokladnie tak tez mysle. Wyrzuty sumienia cie skoncza
« Wróć do tematów
Do góry strony: żona - tyle że nie swoja