395
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń24 tys.
  • Odpowiedzi139
  • Ocen na +23
395 ppt ?

Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną (140)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): gość -

ĘWitam. Wiem że to temat zarówno popularny jak i nadal kontrowersyjny . Tak po krótce chcialabym by wypowiedziała się osoba trzecia która patrzy na takie sytuacje trzeźwo i być może przez pryzmat własnych doświadczeń. Zakochałam się w mężczyźnie z rodziną. Dwójka dzieci. 11 lat i (!!!) 8 miesięcy. Kontakty nasze bazują tylko i wyłącznie na telefonach gdy mężczyzna ten ma dyżur w pracy (pracuje w sluzbie zdrowia). Wtedy też udaje nam się czasami spotkać. Inne spotkania spontaniczne i wtedy kiedy ja bym chciała nie wchodzą w grę. Nie jest to relacja nacechowana i skupiona na seksie. To naprawdę pełen emocji ciepła i uczucia "związek". Problem tkwi w tym że coraz ciężej znoszę znajomość o tak dziwnym układzie. Jak pomyślę o świętach wakacjach i sytuacjach które mężczyzna ten zaplanowane ma z rodziną to robi mi się niedobrze. Porozmawialismy i powiedziałam że coraz gorzej radzę sobie z takim związkiem którego praktycznie nie mam. Mężczyzna ten obiecał i poprosił bym dała mu rok A ogarnie swoje sprawy i odejdzie od rodziny. Wiem że być może naiwne me pytanie ... Ale co o Tym sądzicie? Czy warto poświęcić rok życia czekając i inwestując emocje w cos takiego? Czy faktycznie to będzie rok? Nie mam z kim o tym porozmawiać więc pisze tu. Chętnie podejmę dyskusję

Re: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): gość -

Może wizyta u psychologa pomoże, czasem nierozwiązane problemy, traumy albo trudne dzieciństwo mogą wpłynąć na samoocenę, albo na preferencje doboru partnera. Coś na zasadzie "nie zasługuję na prawdziwe uczucie" albo "nie umiem budować sama, więc wejdę tam gdzie już zbudowane". Warto się zastanowić dlaczego dzieje się tak, że egoistyczne pobudki miałyby zniszczyć życie kilku niewinnym ludziom, co gorsza potrzebującym ojca dzieciom.

Re: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): ~gość -

Ponoć na cudzej krzywdzie, nie zbuduje się własnego szczęścia i tego bym się trzymała.
Pomyśl o tej kobiecie i dzieciach, może i kiedyś ty możesz znaleźć się w takiej sytuacji, skoro twój obiekt westchnień decyduje się na opuszczenie żony i małych dzieci i myśli o związku z tobą. A jak kiedyś znowu się zakocha?
Miłość miłością, ale czasem trzeba pomyśleć głową.

Re: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): Moka -

pomijając ze za krótko się znacie , jestes kochanka faceta który miał wtedy dwumiesieczne dziecko i zero szacunku dla żony , pomyśl ! jak miałby cie później szanować.. i chociaż sam ponosi odpowiedzialność za zdradę , nie będzie szanował kobiety która świadomie zniszczyła życie innej kobiecie ( No i ich dzieciom)
Przygotuj się na rozczarowanie , faceci zazwyczaj maja poczucie winy ze krzywdzą bliskie im osoby i chociaż cierpią ,robią to co słuszne , tym bardziej w przypadkach gdzie żona jest dobrą kobietą a jedynym powodem zdrady jest wypalenie uczucia i miłość do innej .
Jeżeli wasza miłość byłaby prawdziwa , facet szybko odchodzi od żony i nie zwodzi żadnej z kobiet .

Re: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): Kajetana -

gość Nie. Ale mówi że musi ogarnąć sprawy majątkowe przygotować na to dzieci i ogarnąć wszystkie inne rzeczy
Najpierw to składa pozew o rozwód i rozmawia w tym momencie z dziećmi a raczej jednym dzieckiem i się wyprowadza. To nie wymaga tygodni rozmow. Jeśli nie chce pozwu z orzekaniem o jego winie, to nie musi przeciez do ciebie się wprowadzić, ale się wyprowadza z domu, w którym już nie chce być.. to chyba logiczne. Tak postępuje zdecydowany facet. Sprawy majątkowe toczą się w sądzie i nie musi wówczas mieszkać z żoną. Poza tym mogą ciągnąć się latami, zależy jak żona będzie reagować.
Cała reszta to pierd@lenie, żeby zbyć twoje pretensje.

Re: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną

Napisał(a): gość -

Już powoli jest mi ciężko. Wymaga ode mnie czasu wtedy kiedy akurat on to w danym momencie ma. Jak ja wtedy nie mogę wisieć na telefonie to jest obrażony zły nerwowy. I macie pewnie rację że jest to zwykle przeciąganie tematu które nie prowadzi do niczego.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Żonaty facet obiecuje że rok czasu i jest że mną