114
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń5 tys.
  • Odpowiedzi63
  • Ocen na +0
114 ppt ?

Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY! (64)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!

Napisał(a): Gość -

Słyszałam od niego taką obiecankę tysiące razy!
Zawsze powtarzał,że jestem kobietą jego życia i kocha tylko mnie a później leciał z podkulonym ogonem do swojej żony, na którą kilka godzin wcześniej narzekał.

Taka obietnica nigdy się nie spełnia, to zawsze puste słowa, po to aby on mógł się zabawiać na boku a mieć ciepłe i przytulne gniazdko rodzinne dla wścibskich oczu.

Nie dajcie się na to nabrać kobiety. Oni nigdy nie zostawiają żon, bo to tchórze.
Kiedy zrozumiałam, że on zawsze będzie się mną bawił, odeszłam. Nie mógł się z tym pogodzić, ciągle dzwonił, pisał, przychodził pod moje mieszkanie i walił w drzwi, często pijany. Nie mogłam się go pozbyć, w końcu postraszyłam go, że o wszystkim powiem jego żonie i wtedy zrezygnował.
Żałuję,że straciłam na niego 3 LATA ! Na takich dupków nie warto tracić ani minuty!

INTERIA.PL

Re: Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!

Napisał(a): Gość -

Rozumiem,ze to przestroga dla innych kobiet.Niestety to nie wiele da, bo co jakiś czas pojawiają się wpisy zdradzonych, zdradzających, szukających itd. Pewnie , gdyby odszedł od żony tego postu nie byłoby tu...No cóż,jakoś nie bardzo Ci współczuje.

Re: Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!

Napisał(a): julkazmarcepana1 -

renee Rozumiem,ze to przestroga dla innych kobiet.Niestety to nie wiele da, bo co jakiś czas pojawiają się wpisy zdradzonych, zdradzających, szukających itd. Pewnie , gdyby odszedł od żony tego postu nie byłoby tu...No cóż,jakoś nie bardzo Ci współczuje.
A ja jestem wredna czytając podobne historie i każdej naiwnej mówię: dobrze Ci tak:)

Trelano, jedyną rozsądną decyzją było pogonienie dziada, szkoda, że tak późno.

Reklama

Reklama

Re: Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!

Napisał(a): gość -

Moja droga rozumiem cie ty po trzech latach a ja zostałam zdradzona przez meza z moja tak sadziłam przyjaciólka mego syna wolontariuszka starala sie dla mego syna tylko ze wzgledu na meza nie dla niego Jedenascie lat zdradzy w koncu pekło połtora roku temu kłotnie z mezem wygoniłam go mieszkał osobno lecz obok Ona zas miała go dalej na dojezdzanie dalej jej pokazalywał ze nie potrafi opuscic dom nic niedało jej do zrozumienia az w koncu złapala go na dziecku EKS załamany dalej niewprowadził sie do niej Nieumiem tylko zrozumiec tej kobiety Tyle lat mnie oklamywała mnie i moich synow On tez i co teraz wiec kto tu ma niepoukładane w głowie ChYBA ONA ZE TAK DŁUGO CIAGŁA A on oszust facet bez jaj nawet kiedy czułam pytajac go to zaprzeczał Zyjemy osobno wiem ze jeszcze u niej nie mieszka czas pokarze ale wiec ze to ponoc prawda niezbudujesz szczescia na czyims nieszczesciu pozdrawiam i lepiej nieniszcz odrzuc facet mysli tylko kroczem

Reklama

Re: Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!

Napisał(a): gość -

Nie masz czego zalowac, zawsze to jakas lekcja dobra czy zla,a jednak jest.

Wyobraz sobie jego zone, do smierci MUSI siedziec ze sciera do podlogi i cieszyc sie ze jest jego zona.
Dla Ciebie byl to epizot, dla niej skazanie :)))
« Wróć do tematów
Do góry strony: Zostawię dla Ciebie żonę...NIGDY!