43
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń3 tys.
  • Odpowiedzi7
  • Ocen na +21
43 ppt ?

Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens? (8)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens?

Napisał(a): ~RafRaf95 -

i w sumie nie wiem czy byłaby zainteresowana...
Wstawiałem ten post na pewne męskie forum, większość użytkowników kazało mi "ogarnąć łeb" i zostawić ją w spokoju. Na forum kobiecym podobnie. Teraz zastanawiam się co tu mi powiecie

Ja i nazwijmy ją Olga znamy się praktycznie od urodzenia, jesteśmy sąsiadami, nasze matki były na jednej porodówce, tyle, że Oldze coś nie pykło, urodziła się trzy miesiące przed terminem z niedotlenieniem, ale dzięki rehabilitacji chodzi sama, jednak jest to chód powolny, chwiejny a schodów sama nie pokona. Mamy po 25 lat, chodziliśmy o tych samych szkół ( podbaza i gimbaza to nawet do tej samej klasy) Ja jestem po studiach rolniczych, nadal mieszkam z rodzicami, bo praktycznie przejąłem całe gospodarstwo i dobrze mi tu. Olga natomiast po liceum została w domu i jak mówi- skupiła się na rehabilitacji.

Olga od zawsze była osobą dziwną, podobno na turnusach nawet niepełnosprawne dzieci jej unikały, a te okoliczne bawiły się tylko z nią gdy miały za to płacone cukierkami, Olga nie za bardzo chciała by jej towarzyski miały jakiekolwiek prawa w zabawie, wymyślała im dialogi i role, bardziej to wyglądało jakby bawiła się sama z sobą. Nadal ma takie tendencje do izolacji, W szkole nie odpowiadała ludziom nawet na "cześć" Głos zabierała tylko gdy ktoś popełnił błąd, wtedy umie poprawiać tą osobę godzinami. Zakupowaliśmy się bardziej tak w gimnazjum bo oboje fascynujemy się Japonią, o tym czy o książkach które czyta ( tak, nadal czyta polskie obyczajówki dla nastolatek) umie nawijać przez pozostały czas milczy, i te fiksacje zostały jej do dzisiaj. Za bardzo nie interesuje się rozmówcą, ma totalny brak empatii, gdy jej się raz zwierzyłem to odpowiedziała mi "To co mnie to obchodzi?"" Ze swoich problemów nie zwierzała mi się nigdy, ani razu pomimo tylu lat znajomości nie usłyszałem od niej nawet czegoś w stylu "Źle się czuję" Prezenty czy to ode mnie czy od rodziny zawsze oddaje, jeśli ma z czego to z równowartością pieniężna. Ma dość dziwny styl ubioru, uwielbia nosić dwa kucyki, warkoczyki różowe bluzeczki i do tego jakieś dresowe spodnie, nawet z twarzy wygląda na młodszą niż jest, no i nadal czyta książki dla nastolatek, bardzo łatwo ją urazić, ale nigdy nie powiedziała tego co ją boli, dowiedziałem się o tym przez przypadek czytając jej pamiętnik, ją nawet boli gdy ja czy ktoś z rodziny nie odpisuje na jej wiadomości, czuje wtedy, że wszyscy ją nienawidzą.

Ma wahania nastrojów, i zazwyczaj ma skrajne nastroje, albo ma mega doła, albo jest mega wkurzona, ewentualnie mega wesoła, nie mówi mi o swoich emocjach, ale po niej to widać, nigdy nie było tak, że miała jakieś neutralne zachowania, tylko skrajności, nie raz pokłóciliśmy się o pierdoły, z pamiętnika też wiem, że często życzy ludziom na czatach najgorszego gdy wkurzają ją nachalnością czy dwuznacznymi propozycjami.

Nie ma innych znajomych poza mną, mówi, że znajomości z innymi to dla niej za duży wysiłek emocjonalny, raz ją jeden facet podrywał, ale po prostu myślała, że był miły , więc się nawet nigdy nie całowała. Podryw uważa za coś zbędnego i banalnego.

Ja w sumie jej nie kocham, ale brakuje mi kobiety w sensie fizycznym i pomyślałem o niej bo w sumie ładna nawet jest.

Na studiach miałem dwie dziewczyny, ale nie pykło.

Czy warto starać się o Olgę?

Reklama

Reklama

Re: Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens?

Napisał(a): ~Esteta -

Myślę że jej samej z sobą jest najlepiej, jeśli chcesz ją tylko na seks to odpuść. Kto wie czy po dłuższym czasie widząc twoje zaangażowanie, nie przełamałaby się licząc na coś więcej, jak ty. Podejrzewam że przygoda to dla nie zdecydowaniej za mało!

Re: Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens?

Napisał(a): ~BDSM -

~gość Gdyby było warto to ani Pawłowicz ani Kaczyński nie byliby samotni
Kaczyński, jako krypto gej musi swoje preferencje ukrywać. Ale ci co chcą znajdą informacje o kapitanie Polaszczyku. Pawłowiczowa natomiast facetów lubi, ale bez wzajemności. Kto chciałby z taką babą przez całe życie się użerać. Ja ją sobie wyobrażam jako dominę tolerującą wyłącznie
facetów kompletnie uległych.

Reklama

Re: Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens?

Napisał(a): ~piszęjakoja -

Nie rób krzywdy dziewczynie! Ty musisz mieć coś z czapą. Nie potrafisz zadbać o siebie?
Czy u was na wsi innych dziewczyn nie ma? Wsiądź w samochód i pojedź gdzieś dalej.
Są portale randkowe. Sąsiadka wydaje ci się łatwym łupem. Ja myślę, że tobie wystarczy dmuchana lalka. To odpowiednia "partnerka" dla ciebie.
Poza tym, jak na faceta po studiach słabiutko opanowałeś język polski.
« Wróć do tematów
Do góry strony: Związek z niepełnosprawną przyjaciółką. Czy to ma sens?