56
ppt
Ten temat ma:
  • Wyświetleń2 tys.
  • Odpowiedzi25
  • Ocen na +5
56 ppt ?

Życie z kobieciarzem. (26)

pokaż odpowiedzi chronologicznie | od najwyższej oceny

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): ~facet -

Faceci tak maja 99% nie upilnujesz jak bedzie chcial to zdradzi to tylko przygody, poswiec sie wyksztalceniu dziecku nie fokusuj sie tak na nim. On bedzie z toba ciebie kocha nie warto sie rozchodzic spaprasz sobie zycie gdyby pil czy bil to bym inaczej radzil ale on musi sie od czasu do czasu sprawdzic moze poflirtowac a moze pogadac z kims innym. Sa kobiety koledzy mozna z nimi konie krasc pogadac o wszystkim ale nie nadaja sie do zwiazkow. Sa faceci dla awansu flirtuja albo dla swoich interesow zeby babka mu pomagala popowiadala robila przslugi, bez niczego potem tak jak kobiety maja interes a kobiety zaraz mysla ze chce seksu. Ja sie nie szczypie flirtuje dla tego zeby miec cos z tego przyslugi na poczatku kobiety myslaly ze chce cos wiecej slyszalem je jak jedne napuszczaly na mnie inne. Ale nic z tego jestem w zwiazku tyko je podpuszczam.
Moi znajomi koledzy po rozwodach maja przerabane pijanstwo, stres, prawnicy pomowienia policja, rozwody koszty. A to ze czasem z kims pogadam czy znam blisko to nie znaczy ze z kims mam seks. Jak go zlapiesz reaguj postras go adwokatem Pozdrawiam
INTERIA.PL

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): ~mędrzec -

Kajetana Skad wiesz czy juz nie doszlo do zdrady?
Jeśli lubisz pelnić rolę policjantki w związku to z nim bądź. Ale Cię zdradzi, i to masz zagwarantowane na 100%, a nawet myślę, że dawno już to zrobił ;-)
Oceń temat??? Można tylko łapkę w górę dać, przy komentarzach też tylko na plus, więc to nie jest ocenienie tylko (zgodzenie się z) przychylenie się do OCENY pozytywnej. Manipulacja! Chcesz forsować jakąś "rację" w sposób opiniotwórczy? Dajesz łapkę w górę +1
Chcesz zająć stanowisko przeciwne? NIE MOŻESZ! Możesz ewentualnie NIC NIE ZROBIĆ. A co z tego, że jakaś wypowiedź ma tylko trzy plusy? W końcu to plusy, mogą być dane nawet przez psychopatów a ty myślisz: Hmmm, trzy osoby oceniły pozytywnie.. A ILE OSÓB NEGATYWNIE? Tego nie wiesz. Albo 134 osoby oceniły pozytywnie, hmmm, u la la, to dużo, a A ILE OSÓB NEGATYWNIE? Jeśli to się nie zmieni na PLUS i MINUS to klikanie w tą pseudo ocenę jest po prostu G warte i najlepiej będzie przestać "oceniać" w ten sposób, tylko trzeba zawsze odpowiadać wpisując swoje zdanie na dany temat, a jeśli ktoś postawi przy tym plus to sprostować, że -nie życzę sobie plusów przy moim komentarzu, skoro nie można dawać minusów! Zatem tylko słowna OCENA pozytywna czy też negatywna, uargumentowana, jest wyrazem uszanowania twórcy wpisu, bowiem solidaryzowanie się z nim poprzez łapkę PLUS jest obrażaniem go za pomocą lenistwa i obojętności. Jeśli znasz podobne fora z łapkami w górę (+1) bez możliwości dawania łapek w dół, tudzież minusów to proszę wklej linka lub wpisz nazwę. Z góry serdecznie dziękuję. Aha, jeszcze ocena tematu; Otóż temat chwytliwy, często powielany na tysiąc sposobów, a to dlatego, że dotyczy silnych emocji i ...chwyta. O tyle trudne jest poważne potraktowanie tematu, że nie wiadomo czy natkapietruchy założyła temat po to żeby chwycił, czy naprawdę ma taki problem. A ocena? Gdyby były tu jakieś durnoty typu -jakiego koloru są ufokrasnale w szczelinach skalnych- być może oceniłbym negatywnie ponieważ takowy nie przynosi ludziom żadnego pożytku. Skoro zaś, dotyczy ludzkiego cierpienia to nie oceniam go ani pozytywnie ani negatywnie, bowiem taka ocena w tym przypadku jest nie istotna, nic nie wnosi. Wstrzymuję się od oceny. Sugeruję autorce tematu częste, otwarte, szczere rozmowy z rodziną lubego a także swoją, do których można się przygotować z pomocą S. Forward lub dobrej psychoterapeutki, która potrafi pomagać ludziom zrozumieć się i kochać, a nie tylko sugerować życie osobno. Jeśli temat sztuczny sugeruję; nie zawracaj ludziom gitary, tylko zrób coś pożytecznego natkopietruchy.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): gość -

Widze ile ludzi, tyle opinii. Nie, nie jestem matka polka. W łóżku zawsze było nam dobrze, rozmawiamy zawsze szczerze. I ta rozmowe również mamy za sobą. Flirtuje, bo jest ładna. Do niczego niby nie dochodzi, ale teksty przeznaczone wyłączonie dla kobiety, ktora sie kocha czesto w ich rozmowie padaja. Sama juz nie rozumiem. Ostry flirt aczkolwiek nie potrafie tego zaakceptowac.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): gość -

Mówisz, że rozmawiacie szczerze i że w łóżku Wam najlepiej. A co z codziennym życiem? Czy poza seksem i rozmowami wychodzicie gdzieś razem? Czy przytulacie się często, całujecie bez powodu? Czy z twojej strony również wychodzi inicjatywa, czy tylko z jego? Wiem, że małe dziecko absorbuje cały czas, lecz czy robicie wszystko, by każdą wolną chwilę spędzić razem?
Temat faktycznie chwytliwy.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): Natkapietruchy -

Ciężko tu mówić o wolnych chwilach, kiedy on ciągle jest w pracy. Lub zamiast wrócić do domu woli wałęsać się z wcześniej wspomnianą koleżanka po galeriach szukając prezentu dla kolegi. Kiedyś okazywalismy sobie dużo uczuć, milosci teraz coraz mniej. O wspólnym wyjściu bez dziecka też nie ma co mówić. Albo wychodzi on albo ja. Może to dziecinne, od czasu postu minęło dużo czasu, ale my wciąż do tego wracamy. Pewnie dlatego, że ona jest ciągle na tapecie. Ma z nią stały kontakt. Wiem, że mu się podoba, powiedział mi, imponuje mu swoją niezależnościa a ja kura domowa (Nie z wyboru, nie z przyjemnosci) czy mogę się z nią równać? Kiedy kobieta słyszy "flirtowalem z nią bo mi się spodobała, dobrze mi się z nią rozmawia, chciałem podbudowac swoje ego" spada jej samoocena, zaczyna zastanawiać się czego mu brakowało? A może miał/ ma za dobrze i nie potrafi tego docenić? A może jest gowniarzem który musi dorosnąć? Tylko jak długo mam czekać...

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): gość -

Ale on pracuje 30 dni w miesiącu, że nie macie czasu dla siebie? Widzisz wspominasz, że albo ty wy godzisz albo on. Nie macie czasu dla siebie bo dziecko jest tak absorbujące. Załatwcie opiekę i pojedźcie na weekend. A są poważne powody, dla którego raz za razem wracacie do tematu? Czy tylko kontakt z tą koleżanką? Bo ciężko nie mieć stałego kontaktu z osobą z którą na co dzień się pracuje. Był wybierać prezent dla kolegi, ok. To było raz czy wybiera go juz przez dwa miesiące? Gówniarzem bym go nie nazwał, bo skoro macie dziecko i się nim opiekujecie to jednak jakąś odpowiedzialnością się wykazuje. A czy ma za dobrze to pytanie do Ciebie.

Re: Życie z kobieciarzem.

Napisał(a): Sole -

Usłyszeć od własnego faceta , ze flirtował z koleżanką bo mu się podobała i imponowała to dopiero poniżające . Napewno zabolało. Jak ty z nim wytrzymujesz, on cię nie szanuje . Co z tego ze was utrzymuje ,masz pozwalać się traktować w ten sposób i żyć w ciągłej niepewności
« Wróć do tematów
Do góry strony: Życie z kobieciarzem.